@lap_ciuch o to mój też nie lubi szpitali itd. nie ciągam go ze sobą do lekarza do gabinetu tylko czeka na korytarzu np z naszą córką. Z resztą jak sie Liwka urodziła i byłyśmy 8 dni w szpitalu on był cały czas z nami i shudł biedny 5kg, gorączkę miał po nocy... Ja tak mam z cmentarzem. Tylko obok przechodzę i juz mi niedobrze
ot się dobraliśmy