reklama

Czerwcowe mamy 2018

reklama
Mi rowniez bardzo przykro

Wiem ze to nie czas na gdybanie i ze to nic nie zmieni ale caly czas chodzi mi po glowie pytanie, czy gdyby Aga sie wczesniej zglosila do lekarza, to czy bylaby szansa na podtrzymanie.
To takie smutne ze nie mogła wczesniej nic zrobic jak tylko czekac.
To pytanie na zawsze zostanie tajemnicą i chyba nie ma co go toztrzasac.

Ja wiem jedynie co znaczy strach o strate dziecka. I yo juz jest potworne przeżycie i milon pytan dlaczego moje cialo nie jest idealne do tej roli a przecie jestem kobieta;( nic po prostu te dziewczyny ktore poronily powinny udac sie na badania sprawdzic czy wszytko jest dobrze jakies genetyczne badania itp. Bo niestety mamy przypadki poronien kilkokrotnych.
 
ja już w końcu po prenatalnych, uff... wszystko w normie, maluszek starszy o jakieś 4-5 dni. no i na 90% będzie chłopak, więc jak się potwierdzi to pozostanę jedyną babeczką w domu (nawet pies jest płci męskiej :)) koronę sobie chyba sprawię :D


Gratuluję! :) Bardzo się cieszę, że są i dobre wiadomości dzisiaj :)


Powiem Wam, że aż mi wstyd jaka kiedyś głupia i nieświadoma byłam myśląc, że zajście w ciąże to żaden wyczyn...
Teraz zaczynam uważać, że ciąża i urodzenie dziecka to prawdziwy CUD.

Zdrówka dla Wszystkich i dbajmy o Siebie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry