reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Mam sporo znajomych obecnie w ciąży i tu przeważają chłopcy zdecydowanie. U mnie co do pewności to raczej dziewczynka ale zobaczymy czy się to potwierdzi na następnym usg;);)
Właściwie wśród moich znajomych też chłopaki, ale tu na forum jakoś wyjątkowo dużo babeczek ;)
U mnie pewniak bo badanie Sanco nie znalazło w płodzie chromosomu Y, co oznacza jedno ;)
U mnie wśród znajomych też większość chłopców.
 
Ostatnio koleżanka, która zaczęła 8 miesiąc co chwilę wtrąca "właśnie dziecko ładuje mi nogę pod żebra" ^^
Takie teksty czasem moga przerazic [emoji1787]a właśnie dziś stwierdziłam że muszę siostrę uprzedzić ze jak bedzie juz po to żeby mi nie opowiadała jak było na porodówce. Bo 6 lat temu mi moja przyjaciółka w dzień mojej obrony zadzwoniła po porodzie i opowiadała jakie to straszne było itd. I że i tak w końcu cc miała. Dobrze że to zapomniałam, ale wtedy byłam przerażona tym co opowiada [emoji23]
 
Takie teksty czasem moga przerazic [emoji1787]a właśnie dziś stwierdziłam że muszę siostrę uprzedzić ze jak bedzie juz po to żeby mi nie opowiadała jak było na porodówce. Bo 6 lat temu mi moja przyjaciółka w dzień mojej obrony zadzwoniła po porodzie i opowiadała jakie to straszne było itd. I że i tak w końcu cc miała. Dobrze że to zapomniałam, ale wtedy byłam przerażona tym co opowiada [emoji23]

Mogą przerazić takie historie... ja zanim zaszłam w ciążę to oglądałam na yt właśnie takie wspomnienia z porodówek. Ryczałam ze dwa dni i panikowałam. Prawie zdecydowałam, że nie chcę dzieci :p Później mi przeszło. Na porodówce każda z nas musi być dzielna, nie ma wyjścia. Liczę, że stwierdzenie "ból dotkliwy, ale nie pamiętliwy" jest prawdziwe ;)
 
reklama
Mogą przerazić takie historie... ja zanim zaszłam w ciążę to oglądałam na yt właśnie takie wspomnienia z porodówek. Ryczałam ze dwa dni i panikowałam. Prawie zdecydowałam, że nie chcę dzieci [emoji14] Później mi przeszło. Na porodówce każda z nas musi być dzielna, nie ma wyjścia. Liczę, że stwierdzenie "ból dotkliwy, ale nie pamiętliwy" jest prawdziwe ;)
Ja jakbym oglądała to bym się nigdy nie zdecydowała. Od dziecka opowiadalam że nie chce dzieci bo poród boli. Ja mam bardzo niski próg bolu. Umieram przy każdym okresie. Ale jakoś staram się nie myśleć o tym. Chociaż właśnie spojrzałam do styczniowek gdzie dziewczyna opisała poród i dla mnie to czarna magia, jakieś przebijanie pęcherza:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry