reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Ja oprócz igiel to sie jeszcze lekarzy boje [emoji23] no jak mam iść na zwykla wizyte to dzien przed juz schizuje, zoladek boli, z nerwow chce mi sie wymiotować a często i biegunka z nerwow mnie łapie... to co to bedzie jutro, przed tak bardzo stresujaca wizytą[emoji17]
 
U mnie to już chyba powoli mdłości przechodzą, czasem tylko jak bardzo głodna jestem to mnie mdli, pozatym da się żyć :) mam nadzieję że to już koniec, chociaż szczerze to trochę wcześnie i się zastanawiam :p
Jeszcze dwa tygodnie do wizyty, doczekać się nie mogę, w piątek planuje iść na badania krwi i moczu, ciekawe czy zemdleje jak zwykle...
Mi o dziwo też dzisiaj drugi dzień już nie muli, śniadania ze smakiem zjadłam i mam nadzieję że to już koniec tych mdłości. Okaże się jutro jak wcześnie wstanę do pracy :P

Za 2h mam USG! Stres coraz większy. Jutro za to idę na badania krwi.
 
Ja oprócz igiel to sie jeszcze lekarzy boje [emoji23] no jak mam iść na zwykla wizyte to dzien przed juz schizuje, zoladek boli, z nerwow chce mi sie wymiotować a często i biegunka z nerwow mnie łapie... to co to bedzie jutro, przed tak bardzo stresujaca wizytą[emoji17]
Mam to samo przed lekarzami :p ale na szczęście pobiedania krwi itp nie boję się jakoś i nie reaguje zle
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry