Szczęśliwa93
Zaangażowana w BB
Ja zaczęłam stosować, od dwóch dni [emoji4]
Kupiłam dziś taką oliwke, czy któraś z was stosowała? Zobacz załącznik 1039740
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kupiłam dziś taką oliwke, czy któraś z was stosowała? Zobacz załącznik 1039740
Tak, przechodzilas kiedyś ospęSluchajcie odebralam wyniki. Czy z tego wynika ze przechodzilam jednak ospe??![]()
Kurcze tsh mi spadlo.. 2 tyg temu bylo 1'3 i ft 4 nisko ale robilam dzisiaj w innym labo niz ostatnio. Cukier tez mi gwaltownie w ciazy spada..
Szczecin. Zapisz się, jak Ci nie będzie pasować to zrezygnujesz.W jakim mieście byłaś w Lux-Med? Ja mam bardzo szeroki pakiet i zastanawiam się, czy prowadzić tam moją ciążę.
Hejka to ja po wizycie wszystko jest oki serducho bije nawet całkiem mocno. Następna wizyta dopiero 28.11 ale damy radę [emoji1]
Ja mam. Cudownie pachnie [emoji3590] i fajnie nawilża.Kupiłam dziś taką oliwke, czy któraś z was stosowała? Zobacz załącznik 1039740
Z tego co wiem to w ciąży nie jest wskazane pracować w szkole ze względu na zarazki i choroby typu świnka, różyczka, krztusiec itp..Hej. Nie powiem ile czasu nadrabiałam, wow ile piszecie!
Bardzo, bardzo mi przykro z powodu strat. Przytulam z całego serca.
Gratuluję bliźniaków i wszystkich dobrych wieści i pięknych serduszek i zdjęć.
Ja mam jakiś gorszy czas, samopoczucie okropne i łapię jakieś doły. Mam wrażenie, że w ostatniej ciąży byłam 100 lat temu i zaczynam się wkręcać niestety podobnie jak Wy, że coś jest nie tak. Za tydzień w piątek wizyta i lekarz dopiero zleci mi badania. Marzę żeby zobaczyć bijące serduszko i tak naprawdę to chciałabym już Święta Bożego Narodzenia. Również mam "dowcipnie" Luteinę 2x dziennie, 1x dziennie Acard i kwas foliowy dalej. Nic więcej. Mam jakiś niedosyt czy wszystko ok. I stresuję się coraz bardziej pracą, a tak bardzo chciałam pracować do końca maja...Są dni, że bywa kiepsko, pracuję w szkole, biegam między piętrami z siatami książek, bmałe dzieci ciągle na mnie wiszą, wczoraj dwie dziewczynki tak się na mnie rzuciły (z miłości) że ścisnęły mi brzuch z całej siły...myślałam, że zwymiotuję i przestraszyłam się, nie ukrywam...na przerwach dyżury na korytarzu, chodzę i zasłaniam się torbami jak jakaś wariatka, ale tak asekuracyjnie chronię brzuch odruchowo. Dzisiaj dostałabym w brzuch prętem od piłkarzyków, bo akurat na przerwie zmieniałam gazetkę, a dzieciaki szalały...I zaczynam się coraz bardziej stresować że coś mi się stanie w pracy, sapię jak lokomotywa już ( to jest straszne), chce mi się jeść i nie chce, ciągle brakuje mi świeżego powietrza, piję jak słoń, a co za tym idzie wkurzam się w domu na moje dzieci osobiste...To się wygadałam...łeeeee. Ale chociaż mi lepiej.