reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Czerwcowe mamy 2020

sariska

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Styczeń 2020
Postów
30
Rozwiązania
0
Dziewczyny zaczynam panikować, moja dzidzia ostatnio strasznie rzadko się rusza :/ W poniedziałek byłam na usg (na badaniu wszystko ok), a we wtorek u pielęgniarki środowiskowej, gdzie słuchałyśmy tętna małej. Trochę mnie ugniatał lekarz, pielęgniarka też, bo mała się wierciła, no i od tej pory dzidzia odzywa się tylko raz, albo dwa, i to jak ją sprowokuję ruchem albo masażem brzucha.
Czy to normalne jak na 23 tc?
Hej raczej jest ok :). Ja mam 21 i mój to też ma dni bez wiercenia się. Ale wtedy albo mały kawałek czekoladki (działa prawie natychmiast dawka energii ;)), albo załączam angel sound. Dziś np się jeszcze nie odezwał, oo choć właśnie dał znać.
 
reklama

milkyway

Początkująca w BB
Dołączył(a)
9 Luty 2020
Postów
18
Rozwiązania
0
Dziewczyny zaczynam panikować, moja dzidzia ostatnio strasznie rzadko się rusza :/ W poniedziałek byłam na usg (na badaniu wszystko ok), a we wtorek u pielęgniarki środowiskowej, gdzie słuchałyśmy tętna małej. Trochę mnie ugniatał lekarz, pielęgniarka też, bo mała się wierciła, no i od tej pory dzidzia odzywa się tylko raz, albo dwa, i to jak ją sprowokuję ruchem albo masażem brzucha.
Czy to normalne jak na 23 tc?
Mój mały raz rusza się częściej raz rzadziej i przez to też zaczynam świrować. Przekopałam internet i piszą że to normalne ale wiadomo swoje w głowie siedzi, byle do przyszłego tygodnia do wizyty 🙈
 

sariska

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Styczeń 2020
Postów
30
Rozwiązania
0
Witam się z rana :). Życzę Wam pięknych walentynek.
Młodsza córa ma temperaturę od wczoraj i brzydko kaszle, więc tak sobie siedzimy we dwie :) w domu. Młody rozrabia w brzuchu.
A powiedzcie mi jak u Was z apetytem?
Dziewczyny aktywnością dzidziolków się nie przejmować, raz kopną częściej raz rzadziej, najważniejsze by sobie nie wkręcać.
 

Martyna Kołodziejczyk

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
12 Grudzień 2019
Postów
39
Rozwiązania
0
Mój chłopak miał wczoraj okazję w końcu poczuć ruchy dzidziusia. Co się ruszało za każdym razem jak dotknął brzucha to nagle cisza 🤣 już mu smutno było, że się przestaje ruszać jak On dotknie tylko mojego brzucha. Aż tu wczoraj nagle w końcu mu się udało. Mówi że jakie to fajne nawet kilka razy poczuł. Tak się cieszył i był w szoku , że coraz mocniej czuć było te ruchy. :) Usiadł się i mówi do mojego brzucha halo wstawaj tam i się ruszaj no już tak mi się chciało śmiać z tego 🤣 ale jego radość z tego , że w końcu poczuł ruchy bezcenna 😎 moja mała najbardziej aktywna jest rano i wieczorem. Wieczorem to już w ogóle szaleje jak nie wiem co . 🤣 Oczywiście jak leżę to szaleje chociaż zauważyłam ostatnio, ze jak siedzę to ruchy też się zdarzają. Miłych walentynek Wam życzę ❤
 

milkyway

Początkująca w BB
Dołączył(a)
9 Luty 2020
Postów
18
Rozwiązania
0
Witam się z rana :). Życzę Wam pięknych walentynek.
Młodsza córa ma temperaturę od wczoraj i brzydko kaszle, więc tak sobie siedzimy we dwie :) w domu. Młody rozrabia w brzuchu.
A powiedzcie mi jak u Was z apetytem?
Dziewczyny aktywnością dzidziolków się nie przejmować, raz kopną częściej raz rzadziej, najważniejsze by sobie nie wkręcać.
Na początku ciąży miałam słabszy apetyt, zwłaszcza wędliny mnie drażniły. Nawet słodkiego jadłam mniej niż przed ciążą, ale miałam spore mdłości i pewnie dlatego. A teraz nie mogę się opanować, wczoraj to przeszłam samą siebie tyle zeżarłam. Dzisiaj muszę się trochę ogarnąć i nie dać się ciążowym zachcianką bo mąż będzie musiał mnie turlać jak tak dalej pójdzie 🙈
 
Dołączył(a)
12 Styczeń 2020
Postów
6
Rozwiązania
0
A ja mam kiepski apetyt. Niby bym coś zjadła ale nie wiem co. Takie roztargnienie i póki co nic nie przytyłam. Znaczy na początku schudłam 3 kg A teraz się wyrównało.
 

Nerwicówka35

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
31 Styczeń 2020
Postów
33
Rozwiązania
0
Witam się z rana :). Życzę Wam pięknych walentynek.
Młodsza córa ma temperaturę od wczoraj i brzydko kaszle, więc tak sobie siedzimy we dwie :) w domu. Młody rozrabia w brzuchu.
A powiedzcie mi jak u Was z apetytem?
Dziewczyny aktywnością dzidziolków się nie przejmować, raz kopną częściej raz rzadziej, najważniejsze by sobie nie wkręcać.
Ja mimo że nie miałam żadnych mdłości ani wymiotów, to na poczatku nie miałam apetytu. Większość potraw mnie odrzucało, tolerowałam właściwie tylko owoce, warzywa i twarożki. Później zaczęły się zachcianki i straszny apetyt na słodycze. W tej chwili jem normalnie, chociaż zdarzają mi się epizody, że wciągnęłabym wszystko w zasięgu wzroku. Bilans...no cóż....mogło być mniej, ale jest 10 kg+ (24tc)....trochę się teraz ograniczam i mam nadzieję, że finalnie nie przekroczę 15 kg...
 

sariska

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Styczeń 2020
Postów
30
Rozwiązania
0
Dzięki za odpowiedź dziewczyny. Ja w żadnej apetytu nie miałam, choć w 1c przytyłam 10 kg, w drugiej 13kg, a teraz muszę jeść 6 posiłków, do których się zmuszam...
Zachcianek żadnych nie mam, a odkąd wiem, że będzie dzidziuś mam dalej 2 kg mniej... Więc w sumie najpierw spadłam teraz przytyłam ;). Brzuch mam coraz większy... choć dziś kobietka na sorze stwierdziła, że by nie powiedziała, że to 5 miesiąc... A mi się wydaje, że on wielgachny..
Nockę miałam kiepską, pisałam Wam, że młodsza córa się rozchorowała, generalnie mówiła, że ból głowy i temp ... wczoraj 1 raz w życiu dostała krwotok z nosa, popołudniu 1 mały, wieczorem już poważniejszy. Zadzwoniłam do szpitala dziecięcego i ta mówi jedz do szpitala, bo laryngolog musi sprawdzić czy naczynka nie pękło... A w nocy to niebezpieczne, żeby się nie zakrztusiła. Pojechałam do Żeromskiego, a baran w dyspozytorce stwierdził, że jak teraz krwotoku nie ma, mam iść na nocny dyżur do pediatry... Bo tu będę czekać długo, a i tak mnie zapisze do ogólnego ... spałam z młoda bo się bałam strasznie, żeby się krwotok nie pojawił... o 3 :00 temp 38.5, dałam nurofen, a o 5 patrzę, A ona cała we krwi.. z nosa jak z kranu ... żeby nie uderzać się znów w żeroskim pojechałam do prokocima, A oni, że laryngologa nie mają... no ale choć ją zbadali, krew pobrali, podejrzewa grypę, ale przez te krwotok nie robiła już wymazu... wyniki, ma bardzo dobre, więc jestem spokojniejsza.... Ale jeśli znowu krwotok się pojawi to i tak Żeromski mnie czeka.... ehhh
No nic życzę Wam dobrego weekendu
 
reklama

sariska

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
23 Styczeń 2020
Postów
30
Rozwiązania
0
Mój chłopak miał wczoraj okazję w końcu poczuć ruchy dzidziusia. Co się ruszało za każdym razem jak dotknął brzucha to nagle cisza 🤣 już mu smutno było, że się przestaje ruszać jak On dotknie tylko mojego brzucha. Aż tu wczoraj nagle w końcu mu się udało. Mówi że jakie to fajne nawet kilka razy poczuł. Tak się cieszył i był w szoku , że coraz mocniej czuć było te ruchy. :) Usiadł się i mówi do mojego brzucha halo wstawaj tam i się ruszaj no już tak mi się chciało śmiać z tego 🤣 ale jego radość z tego , że w końcu poczuł ruchy bezcenna 😎 moja mała najbardziej aktywna jest rano i wieczorem. Wieczorem to już w ogóle szaleje jak nie wiem co . 🤣 Oczywiście jak leżę to szaleje chociaż zauważyłam ostatnio, ze jak siedzę to ruchy też się zdarzają. Miłych walentynek Wam życzę ❤
Superaśne są reakcje facetów :)
 
Do góry