ToJaPaula
Zaciekawiona BB
Nie chwale swojego bron Boze bo mu sie jeszcze odwidzija mam dokładnie to samo. Ostatnio chwilke na macie poleży ale doslownie 5 minutWażę kilogram mniej niz przed ciaza i chyba zaraz bede łysa
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie chwale swojego bron Boze bo mu sie jeszcze odwidzija mam dokładnie to samo. Ostatnio chwilke na macie poleży ale doslownie 5 minutWażę kilogram mniej niz przed ciaza i chyba zaraz bede łysa
![]()
A jakiej chusty używasz? Ja chce dopiero zacząć, bo nadgarstek znów wysiada od noszenia, tylko nie wiem czy lepsza będzie kółkowa czy zwykła dla miesięcznego bobasa co wazy 5 kg. Choć pewnie i tak skorzystamy z doradczyni chustowe w przyszłym tyg.To jeszcze nie ten etap u nas, na takie starsze mam patenty a takie małe to tylko nosić na rękach albo chusta.
Trzymam kciuki żeby u Was to już był koniec kolek![]()
Niestety na te pytania nie znam odpowiedzi, wiem tylko ze bliznę po nacięciu krocza mam rozmasowywać.Hej dziewczyny, mam pytanko, jesli gdzies o tym rozmawialyscie juz to przepraszam ale nie przychodzily mi powiadomienia i myslalam ze bie ma nowych postow w temacie.. zastanawiam sie, czy po cesarce powinnam jakos mobilizowac blizne/cwiczyc, co robic zeby nie bylo zrostow, czy trzeba to kontrolowac u gina? Troche sie boje bo slyszalam wiele historii i zrostach endometriozach i innych komplikacjach po cc. Ile czasu po cc mozna zajsc w druga ciaze, bo jedni mowia ze np rok inni ze 3 lata![]()
O jaaaa!!! Tyle śpi? Zadziwiające! I po trosze zazdroszczęA Wasze kolkowe dzieci spia w ciagu dnia? Bo ja chyba jakiegos robocopa urodzilam. W dzien wgl nie chce spac mimo, ze widze zmeczenie ale ni cholery nie zasnie. A w nocy potrafi ciagiem 12h.Jesli kolki mijaja ok 3 miesiaca to zostalo nam jeszcze jakies 20 dni
![]()
A właśnie. W pewnym momencie myśleliśmy, że zepsuliśmy dzieci (jak tu jedna z was pisałaU mnie codziennie inaczej -jednego dnia bobo premium śpi i je pięknie dzień i noc, nazajutrz ryk, prężenie i walka ze snem godzinami…zastanawiam się czy gdzieś popełniam błąd czy tak dzieci maja po prostu :/ A wasze tez tak niespokojnie śpią w nocy? Moja niby śpi ale kwęka i wije się przy tym, wydaje mi się ze non stop.

Bo to dlatego często uspokajają się dzieciaczki na rękach, bo z jednej strony są ograniczone brzuchem mamy, a z drugiej rękami, które na dodatek w przyjemny sposób dociskają bioderka i nóżki.Dziewczyny poradźcie - jak "zajmujecie" swoje maluchy podczas fazy czuwania. U nas wszystko zle -lezenie w koszu mojzesza zle, na lozku zle, na brzuchu zle, w bujaczku zle. Najlepiej na rekach wysoko i chodzic. Ale ile mozna dziecko nosic. Po dzisiejszym dniu mam dosyc![]()
ale wcześniej słuchała buddyjskiego mnicha (uwielbiała go! Wyciszała się i usypiała). Natomiast to wszystko nie jest na zawsze. To jest na teraz. Z tygodnia na tydzień widzę, że to co działało wcześniej, nie działa już teraz. Córa np nie ma problemu, aby machać sobie rączkami przez godzinę wydając pojedyncze dźwięki. Ale wcześniej to było nie do pomyślenia. Podejrzewam, że niedługo będzie jej trzeba czegoś innego. Np teraz nie śpi już prawie trzecią godzinę i leży sobie w bujaczku od pół godziny (który już się zatrzymał - nie włączam na nazbyt długo) i patrzy na krzesło z ubraniami i wiszącymi tam słuchawkami (wszystko w odcieniach bieli i czerni). Wcześniej leżała w łóżeczku i gapiła się na rożek w którym śpi, bo jest w kropki. A wcześniej było ćwiczenie plecków na macie.Hej dziewczyny, mam pytanko, jesli gdzies o tym rozmawialyscie juz to przepraszam ale nie przychodzily mi powiadomienia i myslalam ze bie ma nowych postow w temacie.. zastanawiam sie, czy po cesarce powinnam jakos mobilizowac blizne/cwiczyc, co robic zeby nie bylo zrostow, czy trzeba to kontrolowac u gina? Troche sie boje bo slyszalam wiele historii i zrostach endometriozach i innych komplikacjach po cc. Ile czasu po cc mozna zajsc w druga ciaze, bo jedni mowia ze np rok inni ze 3 lata![]()
Ow yea!! Cholera damy radę!Nie chwale swojego bron Boze bo mu sie jeszcze odwidziale juz wiem kiedy mniej wiecej bedzie sie zanosil placzem. Przed kazdym atakiem histerii strasznie przelewa mu sie w brzuszku i wtedy bardzo placze. Ale na szczescie trwa to poki co troche krocej. Odmowcie za nas zdrowaske zeby to byl poczatek konca. A wszystkim Wam ktore zaczynacie kolki zycze wytrwalosci i spokoju i zabraniam komukolwiek myslec, ze jest zla matka... Cholera damy rade
![]()
Ja mam zwykłą ale chyba kółkowa szybciej sie mota. Zdecydowanie polecam doradczynię chustowąA jakiej chusty używasz? Ja chce dopiero zacząć, bo nadgarstek znów wysiada od noszenia, tylko nie wiem czy lepsza będzie kółkowa czy zwykła dla miesięcznego bobasa co wazy 5 kg. Choć pewnie i tak skorzystamy z doradczyni chustowe w przyszłym tyg.
Ja tez się zastanawiam jak zajmować. Póki co pokazuje kontrastową zabawkę, ale to chwila. Żeby soe nie zanudzić i ćwiczyć mózg przy noszeniu uczę się tekstów polskich piosenek na pamięć żeby móc śpiewać (moim zdaniem kołysanki o piosenki dla dzieci maja często jakieś porypane teksty) albo chodzę po mieszkaniu i opowiadam jej historię każdego przedmiotu i ludzi z nim związanych
tylko te ręce bolą…
Co to za łóżeczka?O jaaaa!!! Tyle śpi? Zadziwiające! I po trosze zazdroszczęMoje dwie bambaryłki śpią standardowo chyba. W nocy karmienie dwa razy (licząc od północy). Od jedzenia do jedzenia mija 2,5-4h. W nocy śpią dłużej. I chyba też od dnia zależy, bo w upały jedzą mniej a częściej.
A właśnie. W pewnym momencie myśleliśmy, że zepsuliśmy dzieci (jak tu jedna z was pisała). Prężenie, walka ze snem, płacz znikąd. Bo nakarmione, przebrane, ululane, odbeknięte a tu ryk jakiego świat nie widział. I to nie kwestia brzuszkowa (jak brzuszkowa, to czuć jak się przelewa w brzuszku i po tym od razu płacz). Zazwyczaj trwa to jakieś 30sec bądź niewiele dłużej. Ale często. Np zauważyłam, że u synka wiąże się to z ziewaniem. Ziewnie, nogi się wyprężą i w ryk.
I znalazłam coś takiego: Link do: Skoki rozwojowe w pierwszym roku życia dziecka
U nas czasowo i objawowo wychodzi idealnie. Skoki rozwojowe - kto by pomyślał? Układ nerwowy, podobnie jak pokarmowy, nie jest dobrze rozwinięty i potrzebuje czasu na pełny rozwój. Coś się przestawia, coś buduje nowego i dla dziecka to ogromny dyskomfort. Za to, po takim okresie ataków, dziecko potrafi coś nowego. Np zatrzymuje wzrok na nas, słucha piosenek, reaguje na dźwięk, rozgląda się dookoła i przypatruje przedmiotom, zaczyna gaworzyć, albo świadomie wyciąga rączkę - takie tam rzeczy. Przyznam, że te informacje bardzo nas uspokoiły. Nie mamy na to wpływu. Dzieci będą płakać, a naszym zadaniem jest uzbroić się w cierpliwość, utulić i czekać. Minie. Do następnego razu i kolejnego skoku rozwojowego
To co pomaga dość często, to gdy dziecko macha rączkami wszędzie dookoła, do tego nóżki chodzą i jest to stan niespokojny (bo czasem machają, bo odkrywają, bo uczą się, że mają ciało), to pomaga, jak to powiedziała jedna położna do mnie, spacyfikowanie dziecka. Czyli robimy coś, co ja nazywam buritko ;-) Chodzi o zawinięcie dziecka w pieluszkę, czy kocyk, czy inne coś, bardzo ściśle. Tak jak w szpitalu zawijali. Wtedy system nerwowy się uspokaja, bo jest uczucie jak w brzuchu mamy, a do tego nie ma wystrzałów aktywności w mięśniach, które czasem mogą być bolesne, albo szokujące dla takiego dzieciaczka. Robimy z dziecka buritoBo to dlatego często uspokajają się dzieciaczki na rękach, bo z jednej strony są ograniczone brzuchem mamy, a z drugiej rękami, które na dodatek w przyjemny sposób dociskają bioderka i nóżki.
U nas dziś była wyjątkowo ciężka noc. Nie działo nic. Ani buritko, ani lulanie ani śpiew (tak! Jeszcze tydzień temu uspokajały się jak im śpiewałam). Cały proces wyciszania aż do uśnięcia trwał prawie 3h (bo ręce mam jedne, a dzieci dwoje i one w takich chwilach naprawdę czują się lepiej w rękach mamy. Nic na to nie poradzimy). Jak wyciszyłam, ale nie uśpiłam córki, to wzięłam drącego się syna, a mąż wziął córę. Niestety spokój u niego nie trwał długo, ale musiała już wytrzymać, aż uśpię syna. Jak się udało, to na córkę zadziałało położenie ją lekko bokiem na moim brzuchu w pozycji lekko zgiętej. Ja siedziałam na fotelu pochylona trochę do tyłu. Moment i się wyciszyła. 25min później spała.
To zadziałało teraz, ale parę dni temu wcale nie.
Zauważyliśmy też, że są trudniejsze jak byliśmy w odwiedzinach u rodziny. Miały więcej bodźców zewsząd, inne otoczenie, nowi ludzie, nowe dźwięki - wtedy w nocy jest trudno z nimi. Nie robimy takich rzeczy codzienne, ale pocieszam się, że te bodźce są ważne dla ich rozwoju, po prostu nie należy przesadzać z ich częstotliwością. Dlatego dziś siedzimy w domu :-)
Hm. To zależy od dnia. Początkowo leżenie na macie integracyjnej było wystarczające na dość długo. Teraz ćwiczymy na niej mięśnie pleców (kładzenie na brzuszku i zmienianie ułożenia główki), ale dłużej nie poleżą jak wcześniej. Na pewno nie lubią wiszących zabawek. Stresuje je to. Poczekamy jeszcze trochę - może to za wcześnie. Mamy też bujaczek, choć w nim najczęściej usypiają. Na pewno w fazie czuwania staramy się nie trzymać zbyt długo na rękach. Mamy łóżeczka, które możemy ustawić pod kątem, tak aby dziecko było lekko pochylone - nie całkiem poziomo - i przysuwamy do okna - córa to lubi. Puszczamy też różne melodie. Syn woli bardziej ostre klimaty, córa plumkanie fortepianuale wcześniej słuchała buddyjskiego mnicha (uwielbiała go! Wyciszała się i usypiała). Natomiast to wszystko nie jest na zawsze. To jest na teraz. Z tygodnia na tydzień widzę, że to co działało wcześniej, nie działa już teraz. Córa np nie ma problemu, aby machać sobie rączkami przez godzinę wydając pojedyncze dźwięki. Ale wcześniej to było nie do pomyślenia. Podejrzewam, że niedługo będzie jej trzeba czegoś innego. Np teraz nie śpi już prawie trzecią godzinę i leży sobie w bujaczku od pół godziny (który już się zatrzymał - nie włączam na nazbyt długo) i patrzy na krzesło z ubraniami i wiszącymi tam słuchawkami (wszystko w odcieniach bieli i czerni). Wcześniej leżała w łóżeczku i gapiła się na rożek w którym śpi, bo jest w kropki. A wcześniej było ćwiczenie plecków na macie.
Co to za łóżeczka?
o tak, dla dzieci - zmiana! Dlatego czasem jak jakieś ma problem i płacze np u mnie, to po jakimś czasie daję mężowi (lub odwrotnie) i jakoś się szybciej usypiająJa mam zwykłą ale chyba kółkowa szybciej sie mota. Zdecydowanie polecam doradczynię chustową
Co to za łóżeczka?generalnie z dziećmi jedno jest pewne - zmiana
pół godziny w bujaczku?! Jak to możliwe
Moja to 5 min może wytrzyma. A mają Twoje bąbelki smoczki? Czy dają radę bez? Ja dzisiaj chcialam dać ale dławiła się nim. Będę próbować z innej firmy - mum perfect nie podpasował, następny w kolejce to lovi.
Zrobili mu echo serca w szpitalu, okazalo sie ze jest ta niedomykalność zastawki i na dodatek po porodzie jest drozny otwor owalny z przeciekien, ale szczegolow nie slyszalam, tyle tylko ze ten otwor moze sie domkbac w ciagu kilku miesiecy, ze czasem nie zamyka.sie od razu po porodzie. No i mam miec kontrole u kardiologa, na ktora bede sie umawiac. Na razie nie ma zadnych niepokojących objawow, ale mamy byc po kontrolą kardiologa.Niestety na te pytania nie znam odpowiedzi, wiem tylko ze bliznę po nacięciu krocza mam rozmasowywać.
Ale jeśli można wiedzieć, jak tam Twój synek generalnie i jego serduszko?