Vingag
Fanka BB :)
kuźwa, ja właśnie wróciłam z Dino, bo miałam taka ochotę na lody, że szok! A ja generalnie wcale ich nie lubię...Potwierdzam że w żabce są maczugii Cheetosy tez
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kuźwa, ja właśnie wróciłam z Dino, bo miałam taka ochotę na lody, że szok! A ja generalnie wcale ich nie lubię...Potwierdzam że w żabce są maczugii Cheetosy tez
![]()
Co te ciaze z nami robiakuźwa, ja właśnie wróciłam z Dino, bo miałam taka ochotę na lody, że szok! A ja generalnie wcale ich nie lubię...
Kurde i teraz o niczym innym tak nie marzę jak o maczugach [emoji85][emoji85]Potwierdzam że w żabce są maczugi [emoji23][emoji41] i Cheetosy tez [emoji23]
Lec do zabyKurde i teraz o niczym innym tak nie marzę jak o maczugach [emoji85][emoji85]
Chociaż dzisiaj rzygam to i tak bym zjadłaPotwierdzam że w żabce są maczugii Cheetosy tez
![]()
Ja wzielam gryza hot doga od mojego i w sosie byla cebula na bank bo az mnie mdliChociaż dzisiaj rzygam to i tak bym zjadła![]()
Nic mi nie mów o bałaganie... Ja muszę leżeć, mój po 12h w pracy, stara się coś ogarnąć. Ale nie jest tak jak zawsze było... Jutro miała przyjść znajoma i posprzątac bo tak sobie dorabia ale dzisiaj dostała gorączkę i straciła smak i zapach. Więc co najmniej miesiąc mi nie pomoże...Dziewczynki mam wynik pierwszej bety. Druga w piątek...7154. mam nadzieję że urośnie ☺
Maczugi mmmm....ja pamiętam jak w pierwszej ciąży mąż szukał duszków... I to nie przeszły solone. Musiały być duszki. A ten biedny jeździł i szukał...☺
W ogóle nie mam weny do niczego jestem zmęczona już bym poszła spać... W domu mam bałagan aż tylkocoś mnie brzuch dzis pobolewa... Ech
To muszę Ci powiedzieć że jak nie byłam w ciąży śniła mi się dziewczynka i urodziłam pierwszą dziewczynkęmało tego jak byłam dziewczynką śniło mi się, że będę mieć brata i rok później mama oznajmiła, że jest w ciąży i urodziła syna
![]()
A myślałam, że tylko ja tak zapuściłam dom. Wracam z córką z pracy i przedszkola po 17 i na nic nie mam siły. Mąż w delegacji, więc też nie pomaga. Ja mam jutro Home Office i liczę, że wstąpią we mnie cudowne moce na posprzątanie...Nic mi nie mów o bałaganie... Ja muszę leżeć, mój po 12h w pracy, stara się coś ogarnąć. Ale nie jest tak jak zawsze było... Jutro miała przyjść znajoma i posprzątac bo tak sobie dorabia ale dzisiaj dostała gorączkę i straciła smak i zapach. Więc co najmniej miesiąc mi nie pomoże...