reklama

Czerwcowe mamy 2021

reklama
A ja mam dzisiaj 33t0d i chciałabym żeby czas zwolnił bo przeraża mnie szybkość tej ciąży [emoji28]
Podły nastrój mnie też dopada ale głównie w kwestii lęku o poród i dalsze nasze życie z malutką.
Hej! U mnie 32 tc, czy tez dopada was takie totalne zmęczenie? I do tego jeszcze podły nastrój? Czy to po prostu pogoda? :P
U mnie dzis 30+0 dopiero a już marzę o końcówce... zmęczenie, wszystko boli, a pogoda za oknem nie pomaga na pewno....
 
Ja właśnie się zastanawiam jak to jest ze odkąd skończyłam mega ciezki 1 trymestr to mam takie Zen totalne...nic nie jest w stanie mnie zdenerwować, prawie nie miewam złego humoru. Nie piszę tego żeby się pochwalić, tylko mnie to zadziwia codziennie na nowo. Nie żeby mi nic nie było, bo mam taka cieśń nadgarstków i zespół de Quervaina ze prawie nie mogę używać dłoni. I niby martwię się ze po porodzie będzie z tym jeszcze gorzej, ale i tak jestem niezwyczajnie pogodna. To chyba tak organizm się broni, hormony to super sprawa stwierdzam ☺️
 
Ja właśnie się zastanawiam jak to jest ze odkąd skończyłam mega ciezki 1 trymestr to mam takie Zen totalne...nic nie jest w stanie mnie zdenerwować, prawie nie miewam złego humoru. Nie piszę tego żeby się pochwalić, tylko mnie to zadziwia codziennie na nowo. Nie żeby mi nic nie było, bo mam taka cieśń nadgarstków i zespół de Quervaina ze prawie nie mogę używać dłoni. I niby martwię się ze po porodzie będzie z tym jeszcze gorzej, ale i tak jestem niezwyczajnie pogodna. To chyba tak organizm się broni, hormony to super sprawa stwierdzam ☺️
To u mnie niestety w drugą stronę. Wszystko mnie denerwuje. Starszy syn ostatnio strasznie dokazuje i coraz mniej się słucha. Wiem,że mu się nudzi i chce zwrócić na siebie uwagę, bo ja muszę leżeć a męża nie ma bo pracuje i bawi się przeważnie sam. Jakby tego było mało to czeka Nas przeprowadzka i wszystko jest na wariackich papierach a mąż ma zasadę "jakoś to będzie". Ja jedynie o wszystkim myślę i dlatego jest jak jest... Staram się trochę wyluzować,żeby maluszlowi nie zaszkodzić i nie urodzić za wcześnie,ale łatwo nie jest
 
To u mnie niestety w drugą stronę. Wszystko mnie denerwuje. Starszy syn ostatnio strasznie dokazuje i coraz mniej się słucha. Wiem,że mu się nudzi i chce zwrócić na siebie uwagę, bo ja muszę leżeć a męża nie ma bo pracuje i bawi się przeważnie sam. Jakby tego było mało to czeka Nas przeprowadzka i wszystko jest na wariackich papierach a mąż ma zasadę "jakoś to będzie". Ja jedynie o wszystkim myślę i dlatego jest jak jest... Staram się trochę wyluzować,żeby maluszlowi nie zaszkodzić i nie urodzić za wcześnie,ale łatwo nie jest
Ile ma twój straszy syn? Mój 4,5 ;) i sytuacja bardzo podobna - niewiele słucha, łobuzuje a mi ciężko nadążyć bo w zasadzie mam leżeć 😒
 
U mnie to samo ale 3 latka w domu. Mam nadzieje ze jak pójdzie do przedszkola to tam swoja energię ulokuje :) a póki co mama mi pomaga bo też muszę leżeć. A wiadomo dziecko się nudzi, te same zabawki, te same pokoje, spacer, w kółko to samo ...
Ile ma twój straszy syn? Mój 4,5 ;) i sytuacja bardzo podobna - niewiele słucha, łobuzuje a mi ciężko nadążyć bo w zasadzie mam leżeć [emoji19]
 
To u mnie niestety w drugą stronę. Wszystko mnie denerwuje. Starszy syn ostatnio strasznie dokazuje i coraz mniej się słucha. Wiem,że mu się nudzi i chce zwrócić na siebie uwagę, bo ja muszę leżeć a męża nie ma bo pracuje i bawi się przeważnie sam. Jakby tego było mało to czeka Nas przeprowadzka i wszystko jest na wariackich papierach a mąż ma zasadę "jakoś to będzie". Ja jedynie o wszystkim myślę i dlatego jest jak jest... Staram się trochę wyluzować,żeby maluszlowi nie zaszkodzić i nie urodzić za wcześnie,ale łatwo nie jest
No to chyba rozwiązaniem tego mojego zjawiska są hormony + brak starszaka heh.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry