Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To mamy wizytę w tym samym dniu ;-) Na jakim będziesz etapie?Ja mam wizytę na wtorek, 11.10Zaczekam też pisać sobie pamiętnik ciążowy - opisuję jak się czuję i co myślę, oraz jak czuje się tatuś. A właśnie - żadna z was nie pisze o waszych partnerach - jak się wami opiekują, jak to przeżywają?
Jestem z partnerem od prawie 7lat, nie mamy wspólnie dzieci, ja mam 2 on ma 1. Nasi chłopcy są w rym samym wieku i uwielbiają spędzać ze sobą czas. Ja już nie chciałam mieć dzieci… zreszta planowaliśmy ślub w przyszłym roku - 3 czerwiec… mój partner jest wspaniałym ojcem dla moich dzieci, kochanym człowiekiem, mam z nim niebo na ziemi, co nie oznacza, ze się nie kłócimyJa mam wizytę na wtorek, 11.10Zaczekam też pisać sobie pamiętnik ciążowy - opisuję jak się czuję i co myślę, oraz jak czuje się tatuś. A właśnie - żadna z was nie pisze o waszych partnerach - jak się wami opiekują, jak to przeżywają?
ja dowiedziałam się o ciąży w środę, w czwartek zrobiłam betę, wychodzi mi 6 tydzieńTo mamy wizytę w tym samym dniu ;-) Na jakim będziesz etapie?
Dla nas to wszystko cały czas jest kolejnym etapem procesu zmagań z niepłodnością, więc nie była to jakaś "zaskakująca nowina" ;-) , po której zmieniła nam się codzienność. Cieszyliśmy się z każdego kolejnego małego sukcesu w leczeniu, i tak jest nadal. Na razie nie czuję się jakoś wybitnie w ciąży, więc chyba nie potrzebuję zbyt dużo opieki, ale mam nadzieję, że przyjdzie na to czas ;-) Mój mąż jest bardzo mało domyślny, ale niezwykle ugodowy, więc myślę, że po prostu zrobi to, o co go poproszę... (pod warunkiem, że o to poproszę).
mój partner czyta co mogę jeść, czego nie mogę, nie pozwala mi nosić ciężkich rzeczy, sprząta już kuwety sam itpTo mamy wizytę w tym samym dniu ;-) Na jakim będziesz etapie?
Dla nas to wszystko cały czas jest kolejnym etapem procesu zmagań z niepłodnością, więc nie była to jakaś "zaskakująca nowina" ;-) , po której zmieniła nam się codzienność. Cieszyliśmy się z każdego kolejnego małego sukcesu w leczeniu, i tak jest nadal. Na razie nie czuję się jakoś wybitnie w ciąży, więc chyba nie potrzebuję zbyt dużo opieki, ale mam nadzieję, że przyjdzie na to czas ;-) Mój mąż jest bardzo mało domyślny, ale niezwykle ugodowy, więc myślę, że po prostu zrobi to, o co go poproszę... (pod warunkiem, że o to poproszę).
Super, że się Wam tak wspaniale udało :-)ja dowiedziałam się o ciąży w środę, w czwartek zrobiłam betę, wychodzi mi 6 tydzieńidę na pierwszą wizytę lekarską. Staraliśmy się bardzo krótko, może trzy miesiące, ale brałam od razu inofem oraz sprzedałam owulacje paskami cyfrowymi
![]()
Nadal zupełnie normalnie ;-)Cześć dziewczyny, jak się czujecie?![]()