reklama

Czerwcowe mamy 2024

No i trochę lipa z tym lekarzem :( Jestem teraz ok 4tc, a wizyta u niego dopiero na 13.11. Trzeba będzie do jakiegoś innego iść wcześniej, zobaczyć, czy wszystko ok... Chyba poszukam kogoś na pierwsze dni listopada, wtedy orientacyjnie będzie ok 7tc... Bo między 21.10 a 28.10 jesteśmy na zaplanowanym wyjeździe.
Tak zrób! Żeby mieć spokój a głowę do 13.11 ❤️
 
reklama
Wpisałam w google normy progesteronu w ciąży i na pierwszej stronie było, ale masz rację że nie ma się co stresować, też już odpuszczę i poczekam na wizytę, dziękuję ci bardzo ze mnie uspokoilas:)
Ogólnie ja tez mam mega stracha. Ale lekarz mi kiedyś powiedział norma to norma i nie ma co się z tym spierać. Faktycznie jak tez wpisałam w internet normy to są o wiele wyższe. Ale na kartce z laboratorium mam przedział norm i się w nich mieszczę wiec mam nadzieje ze wszystko jest okej. 😊
 
Ogólnie ja tez mam mega stracha. Ale lekarz mi kiedyś powiedział norma to norma i nie ma co się z tym spierać. Faktycznie jak tez wpisałam w internet normy to są o wiele wyższe. Ale na kartce z laboratorium mam przedział norm i się w nich mieszczę wiec mam nadzieje ze wszystko jest okej. 😊
Na mojej kartce też jestem w normie, poza tym wydaje mi się, że mogę mieć młodsza ciążę niż myślę, może mi się nawet parę dni przesunęło i już będzie różnica. Z kolei teraz mam tak wzdęty brzuch, że wyglądam na 5 miesiąc:) i czytałam że to od progesteronu więc jest dobrze:)
 
Hej dziewczyny 🥰 gratuluje wszystkim dziewczynom po wizytach, ze bombelki tak pięknie rosną 🥰 mam nadzieję, że mój też, ale to okaże się w czwartek na wizycie 😌 byłam w pepco kupić jakieś spodnie a’la jegginsy, takie na gumce, bo zwykle jeansy już mnie zaczynają cisnąć 😢
 
Ja ma 2 listopada-chyba ostanie będziemy
Ja się właśnie zapisałam na 31.10, także blisko Was.

Pytanie z innej beczki, szczególnie do dziewczyn, które już rodziły:
Miałyście jakąś intuicję odnośnie płci od początku? A jeśli tak, to czy sprawdziło się?

Całe życie marzę o dziewczynce. Nie wdając się w szczegóły, los chciał, że chłopcy/faceci w moim życiu w znacznej większości przysparzali mi bólu, wstydu, cierpienia i złych emocji. Dlatego ta dziewczynka mi w głowie...

Odkąd się dowiedziałam o ciąży, staram się ZA WSZELKĄ CENĘ wmawiać sobie, że to chłopak. Dlaczego? Żeby się nie rozczarować i nie wybuchnąć jakąś emocjonalną histerią, jeśli nie będzie dziewczynki. Nawet nadaję "mu" męskie zaimki czy imiona w swojej głowie.

Rzecz jasna cieszyłabym się z dziecka bez względu na płeć, wiem, że jeśli urodziłoby się zdrowe to będzie pełnia szczęścia ❤. Takie tylko głupie przemyślenia...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry