Sok z żuka
Fanka BB :)
o jak fajnieMoja też ma tak czerwone na powiece jak Twój w tym samym miejscu i to samo oko heh.
Moja też miała po trądziku szorstka i po czasie się jej zgładziła
Ten trądzik to właśnie juz coraz lepiej wygląda.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
o jak fajnieMoja też ma tak czerwone na powiece jak Twój w tym samym miejscu i to samo oko heh.
Moja też miała po trądziku szorstka i po czasie się jej zgładziła
No moja ma też i pod włosami z tyłu głowy ugryzienie bociana też tak można nazwać , może zejdzie może nie.o jak fajniemówią, ze została pocałowana przez anioła w tym miejscu
moj mąż jeszcze z tyłu na głowie i na karku.
Ten trądzik to właśnie juz coraz lepiej wygląda.
Z tymi diagnozami o skazie białkowej trzeba być ostrożnym. Przy starszym synu też tak mówili, później a priori założyli nietolerancję laktozy, odstawiłam nabiał etc. cuda na kiju. Ostatecznie miał bardzo delikatne ATS, które po kilku tygodniach zeszło samo przy prawidłowej pielęgnacji.Dziewczyny wyszla u nas skaza białkowa, znaczy wysypka. Polozna mowila ze to przez to ze duzo mleka pije, kazała smarować ectokremem, mowila ze sie przebiałkował od tego.
Może to nie jest najlepszy pomysł, ale…może poprosisz teściową o pomoc? Ja ze starszym synem też tak robiłam - Zosia samosia, a potem żałowałam, bo byłoby mi znacznie łatwiej. Mogłam na 2 godzinki zacisnąć zęby, posłuchać mądrości z lat 90-tych, ale przynajmniej bym ciut odpoczęła, przynajmniej psychicznie. Tyle że u nas teściowa mieszka 70 km od nas, więc to był większy problemJestem wykończona psychicznie, mały daje takie popisy, że juz nie daje rady. Drze się tylko przy mnie, tatuś wraca z pracy o 20 i spokoj. Jak nie śpi na mnie to krzyczy, kłóci się z butelka- chce, nie chce, mata parzy, sam na minutę nie zostanie, w dzien praktycznie nie śpi sam-jedynie drzemki kontaktowe plus czuwanie w wozku na spacerze... dodatkowo mieszkanie z teściami mnie dobija bo mam wrazenie, ze jest nasłuchiwanie i ocenianie tak jakbym ja mu robila krzywdę. Kładę na brzuchu- płacze, wsadzam do fotelika- ryk, zmieniam pampersa i kąpię jest dokładnie to samo...
Może to nie jest najlepszy pomysł, ale…może poprosisz teściową o pomoc? Ja ze starszym synem też tak robiłam - Zosia samosia, a potem żałowałam, bo byłoby mi znacznie łatwiej. Mogłam na 2 godzinki zacisnąć zęby, posłuchać mądrości z lat 90-tych, ale przynajmniej bym ciut odpoczęła, przynajmniej psychicznie. Tyle że u nas teściowa mieszka 70 km od nas, więc to był większy problem
ja bym wolala zeby to nie byla skaza. Ona mowila ze on sie przebialkowalZ tymi diagnozami o skazie białkowej trzeba być ostrożnym. Przy starszym synu też tak mówili, później a priori założyli nietolerancję laktozy, odstawiłam nabiał etc. cuda na kiju. Ostatecznie miał bardzo delikatne ATS, które po kilku tygodniach zeszło samo przy prawidłowej pielęgnacji.
Ja tak mam non stop. W nocy nie śpię bo co chwilę karmienie. Młody nieodkladalny. Najedzony, pielucha czysta a jak odkładam to ryk nie z tej ziemi... na spacer ciężko wyjść bo jak odkładam to płacz i nie zaśnie na spacerze... przebranie pieluchy i ubrania to masakra. Ja cała spocona on krzyczący! Mam nadzieję że z dnia na dzień będzie lepiej...Jestem wykończona psychicznie, mały daje takie popisy, że juz nie daje rady. Drze się tylko przy mnie, tatuś wraca z pracy o 20 i spokoj. Jak nie śpi na mnie to krzyczy, kłóci się z butelka- chce, nie chce, mata parzy, sam na minutę nie zostanie, w dzien praktycznie nie śpi sam-jedynie drzemki kontaktowe plus czuwanie w wozku na spacerze... dodatkowo mieszkanie z teściami mnie dobija bo mam wrazenie, ze jest nasłuchiwanie i ocenianie tak jakbym ja mu robila krzywdę. Kładę na brzuchu- płacze, wsadzam do fotelika- ryk, zmieniam pampersa i kąpię jest dokładnie to samo...
O kurcze! Jak to...dziewczyny piszecie na wątku publicznym, przenieście się na prywatny![]()