reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Mamoot, super, że imprezka sie udała :-)
Weekend zaliczeniowy przeżyłam- dwa zaliczenia do przodu, choć bez szału, z jednego wyniki pewnie za tydzień. A spać mi się chce jak diabli.
 
Normalnie nie wierze! 53 osoby toć to jak u mnie na obiedzie weselnym;) super ze wszystko sie udało a u mnie za oknem minus 15 i spada, palimy w kominku, pijemy herbate z lipy z miodem, bo Wojtek cos podziebiony, dzień babci i dziadka juz za nami było super Wojtek wyrecytowal swoja kwestie o dziadku i pieknie głosno spiewał.
Ja przygotowywałam poczestunek dla babc i dziadków.
A dzisiaj mam jakis niespecjalny dzien nic nie idzie po mojej mysli ehhhhh:angry::szok:
 
U nas też przeraźliwie zimno i straszą jeszcze większymi mrozami:baffled: A w pracy dogrzewamy się klimą, bo mamy remonty w budynki i pościągane są grzejniki na korytarzach. Poza tym nasz pokój jest narożny i jak otwieramy szafy, to normalnie jakby buchało zimnem - segregatory zimniutkie
 
U nas na szczęście wszystko grzeje. Mieliśmy kłopot z kaloryferami, ale udało się sprawę załatwić przed mrozami.
Ja tam jestem zachwycowna - w końcu zima!! ;-)

Chłopcy mieli dziś w przedszkolu bal przebierańców - zachwyceni. Stas jeszcze wygrał jakiś konkurs i dostał paczkę żelków. Wojtek był niepocieszony :-D

Sylwia, zaprosiłam 53 osoby, było dużo mniej.
 
a ja z dziecmi 8 lutego lece do Polski- jestem przerazona! ...ta zmiana temp...sama podroza...no i tym jak poinformowac szkole ze zabieram 3 dni wczesniej Klaudie ze szkoly- na sama mysl o tym wszystkim dopada mnie biegunka:-D:-D:-D:-D:-D!!!
 
a weekend spedilam swietny z rodzinka, przyjaciolmi - drinaski, dobre jedzonko i swietne towarzystwo- czego chciec wiecej?


dzis dzien na plotarach u kumpeli- wyprowadzila si e jakies 15 km ode mnie...wiec wyprawa na caly dzien...potem odebranie Klaudii (dzis skonczyla o 16.30 bo byla na zawodach sportowych...przyjechala-taka ja odebralam - biegajaca po boisku w samych szortach i kurtce- pod krotki rekawek= gdzie u nas tez strasznie zimno , mroz i minusowe temp:baffled:
 
reklama
My teraz na weekend bylismy we francuskiej knajpce na urodzinach naszego kolegi...dobrze zjedlismy i napilismy sie pysznego wina...potem byla luzacka knajpa gdzie zafundewalam sobie masaz :) byl fantastyczny-co prawda tylko 10 min.ale mialam gesia skorke :-D Mam tez do wykozystania moj urodzinowy prezent -trzy seanse w centrum dietetycznym-gdzie beda mnie przeswietlac,uswiadamiac i masowac i diabel wie co jeszcze...mialam ambitny plan zrealizowania bonu tak miesiecznych wyczynach we fitnesie...moja kumpela ktora mi to sprezentowala bardzo sobie zachwalala-mowila ze sporo w boczkach po tym jej zeszlo...

Na walentynki mamy w planie wypad do Hamburga do tego hotrlu :)

Restaurant | EAST Hotel Hamburg | EAST Restaurant Hamburg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry