reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
No u Pati musiało być ciekawie, skoro do tej pory jej nie ma na forum ;-):-D

U nas kredki na razie nie zdają egzaminu - Marcinek raczej woli je włożyć do buzi, ewentualnie postukać w kartkę, ale samodzielnie jeszcze nic nie narysował:-D Myślę, że raczej trzeba zainwestować w pisaki - nie trzeba ich przyciskać do kartki, łatwiej się rysuje. A farbki do malowania palcami to super sprawa, kupowałam takie mojej chrześniaczce. Tylko dla mojego Niuńka to jeszcze za wcześnie - on na pewno potraktowałby je jako mus owocowy :-D Widziałam też kiedyś na allegro farbki lub kredki (nie pamiętam) do malowania w wannie - muszę poszukać, to musi być świetna zabawa :-) No i chcę kupić Marcinkowi znikopis - myślę, że to w tej chwili najprostszy sposób na naukę rysowania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry