Kochane dziewczyny! Bardzo bardzo dziękujemy za życzenia!
Małża dopingowałam, żeby koniecznie jeszcze w niedzielę Wam tu wkleił co trzeba. Zadziałało.:-) On wie, ze z BB to nie przelewki


Chłopaki śpią sobie słodko. Wojciaszek u siebie, a Staś w dużym pokoju, bo chcę go mieć przy sobie przez noc.
Dziś wyszliśmy ze szpitala, trochę ogarnęłam dom (bo 3 dni bez baby w domu... same wiecie ;-)), pobawiłam się z Wojciaszkiem no i teraz BB.
Wojciaszek "nijako" zareagował na Stasia. Popatrzył, popatrzył, ale bez żadnych większych emocji. Próbował dac mu grabki albo książeczkę, jak leżał w łóżeczku. Nawet szczurka na chwilkę pożyczył :-)
A co do uśmiechu w trakcie porodu, to wtedy jeszcze się uśmiechałam. Najpierw po prostu skurcze były słabe i mi się nudziło

. Później napiszę więcej.