Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wczoraj w dzień jeszcze było znośnie (nawet popracowałam ze Stasiem obok na kanapie - prawdziwa pracująca matka polka z laptopem na kolanach ;-)
). A jak mnie wieczorem wzięło: ból głowy, ból ucha, powiększony węzeł chłonny, ból całej lewej strony w paszczy. Jeść nie mogę bo boli (więc jem tylko płynne), łykać nie mogę. Do tego gorączka 38oC, łeb jak bania. Prochy przeciwbólowe nie działały, ale przynajmniej zbijały gorączkę. Jak tylko dzieci poszły spać, to ja też. Do północy spać nie mogłam bo raz zimno, raz gorąco. Noc mi nawet minęła względnie.
Moja mama na Mazurach, a tata w podróży służbowej we Włoszech. I nie ma komu dzieci podrzucić. Teraz Marcin wziął Wojtka i pojechał do apteki po jakieś ziółka, czy coś, co może zmniejszy mi ten obrzęk w paszczy.
Mamootku, olaboga ale Cię wzięloJak Ty tak narzekasz, to musi być niezła jazda... Współóczuję z całego serca. Normalny bół w paszczy to porażka, a co dopiero taki z dodatkowymi "atrakcjami"
Ell, cudowne wieści!!! Gratuluję!!! Czekam na nowy suwaczek ;-)

