• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Pati:-D:-D:-D
mi francuski bardzo sie podoba - umiem tylko jedno zdanie- nie wiem jak sie pisze wiec napisze po polsku-"badz cicho i chodz ze mna do lozka":-D:-D:-D i klika pojedynczych slow..kiedys sie niemieckiego uczylam..teraz niewiele pamietam:zawstydzona/y: ale po powrocie do PL moze go odswieze?...i po rosyjsku cos tam pogadam:rofl2:, a teraz namietnie :-Ducze sie ang:sorry:
 
Pati z tyloma językami to spoko dasz sobie radę w Majami :tak:;-):-D
ja do języków jestem noga :zawstydzona/y: teraz mój przyszły szwagier trochę mnie angielskiego uczy, mi zawsze marzył się włoski :sorry:

w przedszkolu Iza będzie miała angielski 2 razy w tygodniu po pół godziny, koszt 58zł za 2 miesiące.:tak::-D
 
a u mnie dzis była masakra - Bartek praktycznie calutki dzien wisial na piersi odrywając się na pare minut (zasypiał) po czym pobudka mega wrzask i znów pierś...jestem wykończona- mam nadzieje że to jego sposób może na zwiekszenie laktacji i przejdzie szybko bo sie wykoncze...albo cycek albo wrzask na całą klatkę :zawstydzona/y:w dodatku Karol przeziebiony i to wszystko bardzo frustrujące dla mnie - nie mogłam nic zrobić ani Karolem troche sie zając b praktycznie cały dzień karmiłam...a jak jednak próbowalam robić co innego to przy akompaniamencie wrzasku bo nawet tatusiowe raczki nie byly w stanie ukoić jego pociagu do piersi
 
Baśka bardzo Ci współczuje. Ja i bez maleństwa mam już dosyć a co będzie później:-(. Ola ostatnio ciągle zakatarzona i mega nieznośna. Poprostu nie da się z nią żyć. Zrobiła się strasznym urwisem. Rano jak wstaje to już chcę żeby był wieczór. Zaczyna się od prozaicznych spraw. A to nie chce się ubrać, zjeść śniadania, później obiadu o kolacji nie wspomnę. Żąda żeby ją karmić. Więc wojuje z nią już od rana. Jak coś zje własną rączką to jest święto. A jak przez to schudła:no:. W między czasie udaje niemowlaka, płacze, raz nawet zsikała się w majty, krzyczy i urządza histerie. Nawet Adam ( uosobienie spokoju) zaczął na nią krzyczeć i wymyślać jej kary. O głupi komputer są awantury.
 
Baska-Fredka wspolczuje jak nie wiem co... Chyba w obu przypadkach trzeba poczynic radykalne zmiany...Czy dajesz Bartusiowi smoczka,jakas przytulanke? Duzo dziueci lubi na glowce byc zawiniete np.pieluszka...Baska Ty tak sobie nie pozwol bo zwariujesz kobieto...Oducz na rekach i przy cycku...czym kolwiek...nawet jakby mial sobie pobeczec do ksiezyca...wiem ze serce sciska ale kochana nerwy beda jeszcze wieksze a odbije sie to na wszystkich...

Fredka Olka juz jest tak cwana ze ty nie masz pojecia...Rob z nia szyki bo za przeproszeniem nasra Wam na glowy....Jakbym poluznila troche mlodej mialabym podobnie...Ale u nas stanowczosc,kary jak trzeba to i klapsem ja uracze bo mimo ze sie staram nie skutkuje czasami rozmowa,tlumaczenia a nawet podniesiony ton...
Kiedy Ci robi cyrki i nie chce sama jesc zostaw ja i powiedz ze skoro nie chce to ma odejsc od stolu...i ze do obiadu np.nic nie dostanie...Przelam ja ...Kochana trzyletnie dziecko zaczyna Toba sterowac...a w drodze masz nastepne...Jak sobie nie naprostujesz tego to moze byc jak urodzi sie malenstwo jeszcze gozej...Dobra nie bede sie tu rozpisywac itd.bo nie jestem od umoralniania ;-) mam nadzieje ze tu nikogo niczym nie uraze...ale sama wiem jak takie sytuacje moga meczyc i szargac nerwy...i tu stanowczosc wobec dziecka to podstawa...naturalnie i wytrwalosc...
 
a u mnie dzis była masakra - Bartek praktycznie calutki dzien wisial na piersi odrywając się na pare minut (zasypiał) po czym pobudka mega wrzask i znów pierś...jestem wykończona- mam nadzieje że to jego sposób może na zwiekszenie laktacji i przejdzie szybko bo sie wykoncze...albo cycek albo wrzask na całą klatkę :zawstydzona/y:w dodatku Karol przeziebiony i to wszystko bardzo frustrujące dla mnie - nie mogłam nic zrobić ani Karolem troche sie zając b praktycznie cały dzień karmiłam...a jak jednak próbowalam robić co innego to przy akompaniamencie wrzasku bo nawet tatusiowe raczki nie byly w stanie ukoić jego pociagu do piersi

Baśka, jakbym czytała o tym, co u mnie :eek::eek::eek: Sebastian generalnie jest przycyckowy. Staram się w miarę normalnie funkcjonować, ale przyznam, że już chwilami szukam szkoleń "jak ukroić chleb, kiedy się ma dwie ręce zajęte"....... Mateusz też podziębiony, a do tego od wczoraj histeria "Mamusiu, ja już nie chcę chodzić do przedszkola"..... Nie wiem, jak się udało Małżowi go dzisiaj zostawić, bo rano było kiepsko..... Oj, nerwowo i u nas..... :crazy:

Pati, masz rację z tą konsekwencją i niedaniem się trzylatkom.... Tylko z własnego doświadczenia wiem, że nerwy czasem puszczają...

Fredka, trzymaj się dzielnie dziewczyno.
 
reklama
ja myślę, że rozwydrzenie Oli wynika z mojej niedyspozycji. Zauważyła, że większość dnia leżę i rozrabia. Nie pisałam Wam, ale ostatnio bardzo boli mnie kręgosłup i mam problemy z chodzeniem, więc sądze że mała postanowiła zaprowadzić swoje rządy. Dzisiaj wstałam i siedzi cichutko jak mysz pod miotłą. Zapewne do czasu, ale niestety macie racie. Pati przelej na mnie trochę swojej energii:-).

Heatherku, trzymam za was kciuki, życzę dużo cierpliwości i siły.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry