reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
a ja jutro rano umowilam sie z Klaudii Pania przedszkolanka, ktora jest do opieki nad dziecmi podczas obiadu;-)

a dzis mam do d... dzien i myslalam, ze wieczorkiem z A. strzelimy sobie winko na lepszy sen...ale zadzwonil, ze bedzie pozno...wiec nie sadze, zeby chcialo mu sie jeszcze po winko skoczyc....:sorry:
moze sis wpadnie..?
 
Od whisky, koniaku jest Marcin.

Gusta mojego Taty;-):-DKoniaku bardzo nie lubię, whisky z czymś zmieszane jakoś przejdzie, choć nie przepadam:tak:Jin z tonikiem, żubrówka...Drinki też lubię:tak:

a ja wogóle nie wiem o czym piszecie. Nie pije alkoholu odkąd spiłam się na sylwestra, tak że żyć mi się prawie odechciało:-):-):-):-).

No Fredzia, Ty to przynajmniej uczysz się na błędach:-p:-)
 
Ja ze swoim jeszcze nie mężem pojechałam poraz pierwszy na sylwestra w góry. Był to nasz pierwszy sylwek. Była tam też jego siostra. Dorwałyśmy się do wielkiej butli wina i o 23 padłyśmy jak muchy. Chłopy zrobiły błąd i wyszły na spacer zostawiając nas same, cobyśmy przygotowały się do zabawy. I klops. Nic nie pamiętam. Leżałam jak trupek i okupowałam łazienkę. Dzielny chłop. Aż mu się dziwie, że nic nie komentował. I tak cudownie wspominam sylwestra w górach. Kaca miałam jeszcze przez kilka dni. Do dnia dzisiejszego Adam ze mnie się śmieje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry