reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
ja wczoraj zaliczylam bombe:-D:-D pilam whisky...a na koniec zaprawilam piwkiem...imprezka przednia do prawie 4 nad ranem! potrzebowalam sie rozladowac! atmosfera w domu..tez to z sis...ech..dzis kac i dol! sacze piwko..
 
My wrocilismy wczoraj i przywiezlismy sobie grype rzoladkawa...Mloa juz na trasie zygala jak szalona...fotelik ,koce,trzy zmiany ubran...masakra...A mnie zaczelo trzymac od nocy...Dam rade przejsc z pokoju do kuchni i musze usiasc bo normalnie sily mi brak...Jeszcze arno na 09:00 mialam jazde...poszlam bo inaczej kasa przepada...I jakos udalo mi sie zebrac...cale 80 min.cycalam ostre mietowe cukierki...A moj Adam ma mega zatoki-takie ze myslal ze mu dzis szczenke rozsadzi...Byl u lekarza i tez zdycha....Na szczescie mloda juz dzis jak nowa....Taka kochana wogole,nie wola nic,spala nawet z nami,ogladala bajki-ogolnie zajmowala sie do teraz sama soba...Tylko jedzenie jej robilam :-)
 
Moich znajomych, u ktorych balowalismy - coreczka tez od niedzieli do dzis - wymioty biegunka, skonczylo sie na szpitalu...ale juz jest lepiej:tak:

Pati - zdroweczka Wam zycze!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry