reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
My w sobotę kupiliśmy taką huśtawkę do ogrodu, ale jeszcze leszy spokojnie w kartonie i czeka na cieplejsze dni. Ale jak ją już rozłożymy to w końcu będę się byczyć na słoneczku:-) :-)
 
A ja wymyśliła, że kupimy działkę (zanim dorobimy sie domu z ogrodem). Właśnie finalizuję sprawę. Wstawię Olce piaskownicę, basen, nam grilika i będę sie lampartować :) I oczywiście żadnych upraw - trawa od płotu do płotu :) Jak macie ochotę, to zapraszam na inaugurację :)
 
A ja wymyśliła, że kupimy działkę (zanim dorobimy sie domu z ogrodem). Właśnie finalizuję sprawę. Wstawię Olce piaskownicę, basen, nam grilika i będę sie lampartować :) I oczywiście żadnych upraw - trawa od płotu do płotu :) Jak macie ochotę, to zapraszam na inaugurację :)
Aniasorsha, mam bardzo dobrego kolegę z Gliwic i on też używa takich fajnych słów... co to znaczy lampartować??:confused:
A działeczka to bardzo fajny pomysł. My tez na niego wpadliśmy ale działki w dobrej cenie i ładne są za daleko od Warszawy. Teraz polujemy na rynku wtórnym - na dom wolnostojący albo np bliźniak z ogródkiem....:-)
 
Ale ja nie z Gliwic :) Ja tu miszkam od trzech lat, a przyjechaliśmy z mężem z Krakowa :) A lampartowac to rodem z "moralności Pani Dulskiej" - ten jej synek sie lampartował po knajpach itp. A znaczy to tyle, co obijać się, nic nie robić, tylko imprezowac :)
 
reklama
Tu w ogóle więcej osób z Krakowa, a nikogo z Gliwic :( A jakbym mieszkała w Krakowie, to by sie mozna na jakiś spacer umówić... Ale bywam często w Krakowie. Teraz będę oczywiście na święta... A może kiedys wrócimy?? Na stałe... Albo jeszcze gdzies nas dalej wywieje. Bo nie traktuje Gliwic jako miejsca docelowego - raczej jako przystanek w drodze...
Ach, Kraków... Tęsknię... I zazdroszcze Ci...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry