Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A co poza tym u Was słychać?
U nas kolejny dzień pięknej pogody, więc na pewno zaliczymy spacer a po południu zabieram dzieciaki do mojej Babci, bo ich chwilkę nie widziała
a nam sie zdrowo pogrzalooo...bylismy pewni, ze dzis jest 1 listopad...;/...i przed chwila jak zadzwonilam do babci...no i spytalam, czy byli na grobach..a ona ze tak juz przygotowane na jutro- no i ja wielkie oczy i do A...ze dzisiaj nie jest 1 :O...a Dusce dzis mowilam co za Swieto i jak sie je obchodzi...ze dzis pojedziemy na cmentarz zapalic znicz i pomodlimy sie za zmarlych...;/..
Bylismy w sklepie kupilam sobie gruby sweter taki dlugi welniany i bluze taka dluzsza..a i pasek z river island Dusi - sukienke -tunike gruba, plaszczyk i jeansy..no i taka zabawke naklejki...wklada sie papier kolorowy ..idzie przez maszynke i wychodza naklejki..jak na kasie-przecina sie je nozyczkami i nakleja...Duska 2 h juz siedzi i lepi
My odwiedzamy groby. Sa na kilku cmentarzach, więc w tym roku można na spokojnie z dziecmi pospacerować. Ten długi weekend bardzo nam pasuje.
Wczoraj bylismy na obiedzie urodzinowym u moej przyjaciółki a dziś idziemy do moich rodziców.
Poza tym ciiiiiszaaa.... chłopcy śpią, a my się wylegujemy. :-)
Mamoot, Wojciach zaśnie w domu? Bo Miki i owszem w przedszkolu śpi, ale w domu nie ma szans - no chyba, że chory. Olga w weekend też odmawia spania... Dlatego liczę, że za chwilę pójda spać ;-)
Baska spoko spoko...ale pierwsze miejsce ostro musisz gonic ;-)
Ja na grobach nie bylam...siedzielismy w piatek do 04:00...w sobote do 05:30...nie pytajcie jakiego mailam w niedziele kaca i jak sie czulam... raz na trasie sie obudzilam...akurat na stacji benzynowej... poprosilma o hot-doga i poszlam dalej spac budzac sie pod domem...ale droga wyjatkowo szybko mi zeszla
Baśka, głos oddany- nawet dwa, bo z domu i z pracy :-)
Jaka piękna pogoda była wczoraj! Zawsze 1 listopada było koszmarnie zimno, wracałam zmarznięta na kość, bo z moją mamą to cały maraton po dwóch cmentarzach zajmuje trochę czasu, a wczoraj ciepło, piękne słońce. Dziś zresztą też jest całkiem przyjemnie.