A ja do Was pisze ze skurcvzem w toku:-):-)
W nocy nic specjalnego sie nie dzialo-pobolewania jak na @,troche tez w krzyzu,siku co chwila.A rano to samo plus twardnienia.Ale od 11.00zaczelam juz zapisywac,bo to juz byly takie stawiania bolesne,z bolem w krzyzu.No i wychodzi mi,ze mam skurcze najpierw co 10minut,potem przez ponad pol godziny co 5minut,potem byla przerwa 20min. i teraz znowu co 10minut.Do tegoodchodzi mi krwawy sluz i mam rozwolnienie.Takze mysle,ze to juz czas:-)
Zaczynam dopakowywac torbe,jem leczo i zaraz ide wziac kapiel.Jesli po kapieli nic sie nie zmieni,to idziemy do szpitala (to niecale 10minut piechotka).
Jakby sie cos zmienilo,to dam znac,ale trzymajcie kciuki!:-)
Flexy-ogrooomne gratulacje!!!!Moze i moja Majeczka wkrotce przyjdzie na swiat:-)
PS.A tutaj przeszla burza z gradem,jeszcze grzmi-moze to dzieki temu;-)