A
Asiowo
Gość
witam
U nas tez biało... mała była zachwycona jak pokazalismy jej krajobraz za oknem
Była zszokowana sniegiem jak padał...
Magdziarko... dobrze, ze mężowi nic sie nie stało...
, ale współczuje, wyobrazam sobie co musiałas czuc
Dziekuje w imieniu Paulinki...
Jak ten czas leci... juz 5 miesiecy mój skarb jest ze mna:-)
U nas nocki ostatnio koszmarne, wiem, za duzo ja chwaliłam... co 2 godziny jest głodna
dziwne, bo nawet w dzien je co 4..., a w nocy chyba nadrabia

U nas tez biało... mała była zachwycona jak pokazalismy jej krajobraz za oknem
Była zszokowana sniegiem jak padał...
Magdziarko... dobrze, ze mężowi nic sie nie stało...
, ale współczuje, wyobrazam sobie co musiałas czuc
Dziekuje w imieniu Paulinki...
Jak ten czas leci... juz 5 miesiecy mój skarb jest ze mna:-) U nas nocki ostatnio koszmarne, wiem, za duzo ja chwaliłam... co 2 godziny jest głodna
dziwne, bo nawet w dzien je co 4..., a w nocy chyba nadrabia
no i mi się nie uśmiecha karmic ją w taką zimnicę w aucie 

zawsze zostaje lulanie na rękach, ale ona swoje waży i nie chcę, żeby tak zasypiała, bo mnie plecy bolą od samego nosznia ja na rękch, a co dopiero jakbym miała ją znów lulać...
byliśmy w trójeczke na spacerku, biało i mroźno- oczywiście zmarzłam, bo nie wizięłam rękawiczek i czapi- tzn. nie mam- muszę kupic, chyba juro się wybiorę, może z Ł a może sama żeby Bartka nie ciągnąc??? Zobaczymy ;-)