• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
ja sie ucieszyłam jak zobaczyłam dwie kreski a potem przez trzy dni płakałam ze nie chce być JESZCZE w ciaży. A potem stwierdziłam ze jestem nienormalna że to przecież super ze jestem w ciąży - że niektórzy się tyle lat starają i nie mogą a ja chop siup i dzidzia. Tylko ze ja akurat nie jestem typem klasycznej matki (nie chce pisać matki polki bo to sie niektórym źle kojarzy) - nie przedpadam za karmieniem piersią, lubię palić papierochy, napić się wódeczki, isć na imprezę. Oczywiście jestem w stanie z tego zrezygnować dla dobra moich dzieci - rzuciłam palenie, mam zamiar posiedzieć na wychowawczym ale nie wyobrażam sobie siedzenia w domu cały czas. Kocham Marysię i drugie dziecko BARDZO BARDZO ale lubie pracować i nie byłabym szczesliwa zyjac tylko dla dzieci. Chce z nimi posiedzieć jak jeszcze 2-3 lata a potem chce z powrotem pracowac. Po Marysi szybko wróciłam do pracy ale było mi bardzo ciężko łaczyć pracę z wychowaniej dziecka i wolę siedzieć z nią w domu bo widze jak pozytywnie na nia wpływa moja obecność a jaka jest beze mnie. Ale nie umiem się odnaleźć tylko w roli matki - dlatego planuje od października iść na studia doktoranckie zeby coś robić, mieć odskocznie i nie zwariować.

PS> Prosze mnie nie potepiać - ja pisze tylko o swoich odczuciach i mam nadzieję ze żadna z was o innych poglądach nie obierze tego jako atak na inny światopogląd. ;-)
 
ja przy Marysi na początek usmaorwał się Fissanem a potem zwykłą oliwką. i mam jeden rozstęp na brzuchu. NIestety nie pomyślałam zeby samorwac biodra i uda i tam mi skóra popękała. Na szczęście rozstępy są już jasne więc nie widać ich już tak bardzo. Ale teraz smaruje sie oliwką Bambino i na brzuchu i na udach i na biodrach :dry:
 
GŁUSZKU NIE MA CO POTĘPIAĆ!!!!!
Jesteś sobą i to daje szczęście twoim dzieciom i całej rodzinie. Pamiętaj.
Ja też kocham być z dziećmi, ale praca czy studia dają nam energie. Ja planuje wychowawczy , ale taż chcem iść do pracy w tym czasie chociaż na pół etatu. Już mam plany myślę że ok 9 miesiąca poszukam gdzieć niedaleko jakiejś pracy. Pamiętam jak po wychowawczym po drógim dziecku poszłam do pracy, to było wyzwanie i dało mi niezego kopniaka. Mąż też się cieszył bo mówił że znowy stałam się bardziej kobieca. Wiadomo do pracy w dresach nie pójdę i musze bardziej dbać o swój wygląd.
 
Nasze Dziecko jest bardzo wyczekiwane i w sumie to już straciłam nadzieję, że zajdę w ciążę... Chociaż teraz jestem na zwolnieniu, to mam zamiar wrócić do pracy jak maluch będzie wśród nas.
Mam o tyle łatwiej, że pracuję w firmie rodzinnej mojego narzeczonego i zawsze będę mogła się urwać.
Czasami już wariuję na zwolnieniu... Lubię pracować i brakuje mi kontaktu z ludźmi
 
reklama
co do wielkości Dzidzi, top moja w piątek ważyła 430g - to tak jakoś dużo (tak mi się wydaje). Mam nadzieję, żę nie pobiję szczecińskiego rekordu 7 - kilowego noworodka :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry