wilmek
Czerwcowa mama 2008
ja wrocilam z bebnienia i zajadam truskawy:-)dziecko padlo jak zwykle ok 9:45...
pogode dzisiaj mialam taka jak wiekszosc z was tzn parno a za chwile sciana wody ale spacerek zaliczylismy wrocilismy przed deszczem...
tylko pranie nie zdarzylo sie schowac i zmoklo
jeszcze chwile posiedze i ide spac:-)
dobrej nocy:-)
pogode dzisiaj mialam taka jak wiekszosc z was tzn parno a za chwile sciana wody ale spacerek zaliczylismy wrocilismy przed deszczem...
tylko pranie nie zdarzylo sie schowac i zmoklo

jeszcze chwile posiedze i ide spac:-)
dobrej nocy:-)



A to mu się snił jakis pies, potem coś znowu. Potem" Mamo! latunku! posikałem się!". Pół nocy z nim spałam, bo taki był żałosny, kark mi zesztywniał i oczy na zapałki cały dzień. Bo chłopcy o 6.00 już byli wyspani....