• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
U nas tez kilka razy była gorączka nie wiadomo z czego i to w granicach 39 i tak jak nagle się pojawiała tak nagle znikała... to własnie ponoc objaw ataku wirusa, z którym organizm sam sobie poradził. Mamoot mam nadzieję, że Wojtek spokojnie przespi nockę :tak:
Darunia a jednak dostałaś @, Ł chyba niepocieszony ;-) ja tez czekam na @ i coś doczekać się nie mogę, a z chęcią bym sie juz pomęczyła, bo napuchłam okropnie (po ciąży zbiera mi się o wiele więcej wody przed @, czasem jest to nawet 2-3 kg :eek:)
z m po malutku wszystko wraca do normy, niestety nie wygarnęłam mu co mi lezy na żołądku, bo pewnie zaraz by sie znów najeżył... może innym razem :sorry:
Kasiu ja tez od kilku dni BB nie poznaje, cisza, cisza i jeszcze raz cisza :eek:
a ja pamiętam, że Kasia pokazywała swój tatuaż :-p
 
reklama
Cze dziołchy moje
Co tam z ranka ?
Kawka wypita ?
Małolaty latają po mieszkanku ?
Moja już od 6 tańcowała z lalą - uwielbiam na nią patrzyć jak jest wyspana i wesolutka :-) serce rośnie :-)
 
I ja się melduję :-)
Mała znów standardowo spała z pobudkami, ale miałam chyba nosa i się szybko spac położyłam, więc nie jest źle ;-)
Basiu fajny cytat, w sam raz jak pojawia się wieli kosmaty niechciej (jak to Ula mówi, no właśnie Ula gdzie Ty sie podziewasz:confused2:)
U nas tez pogoda nie bardzo, na razie mgła, ale pewnie później zacznie opadać w postaci deszczu tak jak wczoraj... mam trochę roboty, oby tylko Dobrusia miała dobry humorek to czas szybciej przy robocie zleci :sorry:
 
Noc była koszmarna, bo Wojtek wołał mnie ciąle. Raz daliśmy mu norofen i było lepiej, ale za to zaczął się karta i zatkany nosek. W końcu koło 4.00 położyłam się koło Wojtka, ale tak do 5.00 przewalał sie z boku na bok i nie mógł spać. Dziś oczy mam na zapłaki. Rano Wojciszek nie miał gorączki i juz zaczynał łobuzować. Teraz znów już się położył, bo ma 38,6oC. Stas sie na razie trzyma.

Jeszcze nie idziemy do lekarza. Czekamy, czy coś z tego będzie.

Mi za to coś "wlazło" w szyje, i nie mogę głową ruszać. Pewnie od tego spania z Wojtkiem (musiałam sztywno leżeć).:eek:

Basiu, nie, nie było żadnych szczepień.:no:
Mam nadzieję, ze jednak te zabiegi pomogą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry