reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
MARLENKO z serca płyną te życzenia:
W datę Twego urodzenia
Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
Sto lat życia, moc radości!
Zdrowie wiecznie niech Ci służy,
Uśmiech stale miej na twarzy,
Niech się spełni, o czym marzysz!
Niech Ci towarzyszy zgoda
Wieczna, tak jak Twa uroda.
Dni w radości niech Ci płyną,
Z serca życzy Ci Patyczek z rodziną

happy_birthday_13.gif
 
reklama
Oj Ewunia smutno się zrobiło :-( ale z facetami tak jest, trzeba gadać, gadać i gadać, w końcu dotrze ;-) i popieram pomysł Kasi, żeby został na trochę z dziewczynami, jak nie chce mu się tyłka ruszyć i zapracować na nianię lub żłobek, to niech siedzi z małymi w domu :cool2: a co do żłobka, to mając na uwadzę trudną sytuację materialną, to nie dałoby się czegoś zrobić? W końcu sa mopsy, sropsy itd. żeby pomagały w takich sytuacjach :crazy: No i nie załamuj się, bo zawsze jest jakies wyjście, a teraz to musisz wziąć się w garść, bo jak wszystko widać w czarnych barwach, to mozna nie dostrzec małego promyczka, który może całkowicie odmienić los :tak:
Dzisiaj serio pt 13-tego? Nawet nie zauważyłam :cool2:
Widzę, że szalejecie z ubraniami, mi by sie też coś nowego przydało, ale we wszystkim źle się czuję, do tego znów przytyłam i najgorzej wyszedł na tym mój brzuch :zawstydzona/y: na dniach muszę zrobic test (bo ile można na @ czekać) i jak będzie negatywny biore się ostro za siebie, bo jeszcze trochę i będę musiała przerzucić się na ciuchy ciążowe :eek:
 
Ewcia popieram babeczki - niech m sprobuje z dziewczynkami zostac :tak: zobaczy ile to pracy... wszystko sie ulozy :tak: trzymam moooocno kciuki!!!

na dniach muszę zrobic test (bo ile można na @ czekać) i jak będzie negatywny biore się ostro za siebie, bo jeszcze trochę i będę musiała przerzucić się na ciuchy ciążowe :eek:
I jakie nastawienie na test? Oczekiwania czy stresu? :zawstydzona/y:
A jak jednak @ dostaniesz to sie razem w diecie, cwiczeniach mobilizowac bedziemy :tak:
 
Mata ja też czekałam na @, aż w końcu się doczekałam po ok.12 dniach? ;-)

Ja to muszę przyznac że też musze sie wziąść za siebie, bo pojawiły mi się boczki na bokach eeeehhhhhhh.... na aerobic się zapisałam, jeszcze tylko na basen przydałoby sie skoczyć i na diete, ale z dietą to już gorzej, bo tak mi sie nie chce że szok... pamietam jak po ciązy byłam na diecie- pamietacie? co waga mi tak poleciała... ehhh że mi się chciało :-):eek: :laugh2:
Jak dla mnie to przydałoby sie zejść do 59kg i by grało ! :-)
 
Joasiek testowanko bezstresowe będzie ;-) jak będzie to fajnie (nie będę sie przynajmniej na brzucho krzywo patrzeć :cool2:), jak nie, to tez nie katastrofa ;-)
A co do mobilizowania... oj kiepski ze mnie kompan, mobilizowałam się juz kilkakrotnie, ale z marnym skutkiem, a po tobie tych kg co chcesz niby zrzucic nie widać (u Ciebie Darunia chudzinko też), a u mnie to sporo pracy, bo znów dobijam do 70, a z 58-60 byłoby ok... no i tu przede wszystkim nie chodzi o kg tylko o ten tłuszcz co mi brzuch porósł :zawstydzona/y:
dobra nie jęczę, tylko włączam pozytywne myslenie, bo użalanie bez działania nic mi nie da :sorry:
 
dobra nie jęczę, tylko włączam pozytywne myslenie, bo użalanie bez działania nic mi nie da :sorry:
Marta, ale ja lubie to Twoje podejscie do zycia :tak: jest takie zdrowe :-)
Mam nadzieje ze u Ciebie bedzie z @ tak jak ma byc i jak Wam z m w zyciu pisane jest - rodzenstwo dla Dobrusi teraz lub za jakis czas :tak:

Co do zrzucania kg, to moze i na fotach nie widac, ale brzusio tez mam :-p i to spory :zawstydzona/y: No i marzy mi sie jednak waga sprzed ciazy, kiedy czulam sie w swoim wlasnym ciele ok :tak: Bo chyba o dobre samopoczucie tu chodzi ;-)
 
Martusiu, gdyby sytuacja materialna wazyła o przyjęciu do żłoba, byłoby wspaniale. Ale jak pytaliśmy to kobitka mówiła, że musi pracować oboje rodziców. Za miesiąc 180 zł, więc się opłaca. I nic więcej. MOPR mi tutaj nic nie pomoże. A jak się mam nie załamywać, jak wszystko sprzeciwia się przeciwko mnie, cały świat przeciwko mnie jednej :crazy: może los się odmieni jak wygram w lotto:baffled:

Kasiu, on siedzi z dziećmi? hehe dobre... Julka cały dzień siedziałaby w wózku, a Ania cały dzień w łózeczku... aj, myśleć mi się nie chce już... w przyszłym tyg mają się odezwać ci pracodawcy, co dziś był na rozmowie, i zobaczymy co będzie... wtedy będę myśleć...

i dziękuję za misia :-* ja już takiego doła mam od dawna, ale dzisiaj pękło to we mnie :crazy: ja depresję mam już z 10 lat i czasami mam takie odbicia jak dziś...

Darunia 59 kg ?:szok: ja waże prawie 2x tyle i kurna zrzucić nie mogę :angry:
 
Witam dziewczyny :tak:
Marlenko wszystkiego naj :)
Ewunia kobieto weś się w garść a temu swojemu M zapiernicz kopa w du... i do roboty :wściekła/y:
Mata może będzie miły prezent na gwiazdkę :-D jak nie dostaniesz @ :tak:
U mnie Mikołaj chory na całego ja zapierniczam jak wół ale co zrobić jak rąk do pracy brakuje a na okres przed świąteczny nie opłaca nam się brać pracownika ehhh szkoda gadać :-(
 
reklama
Witaj Jola własnie o Tobie myślałam ;-) i jeszcze o Mejdii :tak:

zdrówka dla Mikusia!!!

chętnie zasadziłabym mojemu kopa, ale mamusia jego mnie skrzyczy hahaha, a tak powaznie był dziś na rozmowie i na tyg mają się odezwać, mam nadzieję, że nic nie spieprzył i go przyjmą bo jak nie to zabiję jak psa :angry:
 
Do góry