Ja w sumie to czuję się bardzo dobrze i czasami mnie to martwi, że nie mam objawów ciąży... Jak nie mam jeszcze brzucha, to czasami trudno uwierzyć, że jest się w ciąży naprawdę.
Piersi już prawie nie bolą a i sik coraz mniejszy - chociaż w nocy potrafię z tego powodu wstać 5 razy.
Odnośnie cytrusów - czytałam, że w zimne pory roku to z umiarem ponieważ wychładzają organizm.
Co do zaparć - polecam duże ilości miodu. Ja cały czas piję z nim herbatę i jest ok. W ogóle to przestałam slodzić cukrem, że nie wspomnę o słodziku.
Na wzmocnienie odporności polecam syrop z cebuli z miodem i z cytryną. Może nie jest to smaczne, ale uodparnia organizm, szczególnie teraz gdy szaleje tyle wirusów. Poza tym herbata z dodatkiem soku z malin.
O i co ważne - nawilżajcie powietrze - ja ostatnio z powodu przesuszonego powietrza cierpiałam z powodu pernamętnej chrypy.
Buźka