Mamoot
Potrójna mama
A to fajnie Magdziarko. Fajnie, że polski i fajnie, że dobrze dogadujesz się w chłopcami w dość trudnym wieku.
A swoją drogą ja w tym roku też kończę 29. :-)
Ja pracuję zgodnie z zainteresowaniami i wykształceniem. Tak się udało i bardzo mi to odpowiada.:-) A mianowicie ochrona środowiska.
Skończyłam ochr. środ. na Uniwerku Warszawskim i od 3 lat pracuję w międzynarodowej wielkiej korporacji inżyniersko-doradczej (firma ma na świecie 6 tys. pracowników, a w samej Warszawie chyba 140 osób). A ja siedzę w kilkuosobowym zespole ochrony środowiska i co projekt, to my swoje "3 grosze" o chronieniu środowiska dorzucamy. Do tego pracuję z jedną z moich najbliższych koleżanek (ze studiów), a druga być może tez niedługo bdzie zatrudniona. Miłe towarzystwo, ciekawa praca.

Jedyna wada mojej pracy, to wielkość tej firmy, bo wolałabym małą własną firmę - może kiedyś. Ale z drugiej strony taki kolos daje możliwość zmierzenia się z dużymi projektami na skalę Polską.
A w ogóle to ja lubię przyrodę, roślinki, zwierzęta, jeziora, góry. I Mazury :-):-):-)
A swoją drogą ja w tym roku też kończę 29. :-)
Ja pracuję zgodnie z zainteresowaniami i wykształceniem. Tak się udało i bardzo mi to odpowiada.:-) A mianowicie ochrona środowiska.
Skończyłam ochr. środ. na Uniwerku Warszawskim i od 3 lat pracuję w międzynarodowej wielkiej korporacji inżyniersko-doradczej (firma ma na świecie 6 tys. pracowników, a w samej Warszawie chyba 140 osób). A ja siedzę w kilkuosobowym zespole ochrony środowiska i co projekt, to my swoje "3 grosze" o chronieniu środowiska dorzucamy. Do tego pracuję z jedną z moich najbliższych koleżanek (ze studiów), a druga być może tez niedługo bdzie zatrudniona. Miłe towarzystwo, ciekawa praca.


Jedyna wada mojej pracy, to wielkość tej firmy, bo wolałabym małą własną firmę - może kiedyś. Ale z drugiej strony taki kolos daje możliwość zmierzenia się z dużymi projektami na skalę Polską.
A w ogóle to ja lubię przyrodę, roślinki, zwierzęta, jeziora, góry. I Mazury :-):-):-)
nudna i żmudna robota (ale przynajmniej dobrze płacili ;-)).
Koleżanki okazują zainteresowanie moim stanem zdrowia choć przez pierwsze 2 m-ce zwolnienia temat mojej ciąży nie schodził z forum biurowego. A to, że mam lewe zwolnienie, ciąża to nie choroba, dlaczego nie powiedziałam i takie tam.
Byłam bardzo przeziębiona choć wiedząc że chcę dziecko nie brałam antybiotyków, dolegliwości (już ciążowe) zwalałam na grypę, nie było jeszcze czasu na test więc nie robiłam z tego tytułu afery. Jak już się dowiedziałam i poszłam potwierdzić do lekarza to ostatnie wyniki krwi były nieciekawe i kazała mi leżeć. Poza tym spadek wagi -