Azile, Joaś, z tymi terminami to chyba tak już jest. Z ostatniej miesiączki wychodził mi na 3 czerwca, ale ja wiedziałam, że termin mam ok. 3 tyg. później. Już pod koniec maja chodziłam na ktg. I lekarka prawie mnie chciała kłaść na patologię. Urodziłam 25 czerwca, a pierwsze usg (chyba w 7 tyg.) wykazało termin 24 czerwca. Prawie się wstrzeliłam.:-) W każdym razie zaczęłam rodzić w terminie.
A co do wagi, to na początku czerwca usg wykazało 3500 g. Jak położna odebrała Wojtka, to stwierdziła na "oko" 3700 g. Wszyscy żeśmy się zdziwili na wieść o tym, że moja "kruszynka" waży 4240 g.
Mam nadzieję, że braciszek Wojtka nie będzie chciał pobić rekordu...:-)
Magdziarko, a czego uczysz? I w jakim wieku masz uczniów. Fajne sa takie młode nauczycielki. :-)