reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Mata ja w pierwszej ciąży miałam tak jak TY, byłam bardzo spuchnięta i małam wysokie ciśnienie,strasznie żle się czułam, ale jak dostałam tabl na nadcisnienie to juz było lepiej,obserwuj ruchy maluszka i samą siebie, na pewno będzie dodrze
a teraz nie puchnę, ręce mi nie drętwieją jest zupełnie inaczej, kostki mam swoje a nie słonia i jeszcze mogę sobie buty zawiązać hi hi
 
Mój mężulek wygonił mnie dzisiaj wieczorem na spacer, a że nie lubię chodzić bez sensu, to powiedziłam, że pójdę do skrzynki pocztowej (poczta wymyslił sobie udogodnienie, że w kilku miejscach ustawiła skrzynki, a ludzie muszą sobie do nich po korespondencje chodzić :angry:). Ledwo doszłm do połowy drogi do skrzynki i jak mnie biodra nie zaczną boleć, nóg nie czuję :-( ale wytrwale doszłam. Przy skrzynce taki ból, że sobie chwilę postałam, bo kroku nie mogłam zrobić. Okazało się, że między ulotkami była kartka na święta :szok: Doturlałam się do domku z wielkim trudem i mówię mężulkowi, że była kartka świąteczna, a on na to, że jej dzisiaj nie widział :szok: Normalnie mi nie powiedział, że 2 godz. wczesniej jak wracał z pracy to sprawdzał skrzynkę :baffled:
 
Mata, no ten Twoj ma to rokoszniaczek.... No ale niestety tym chodzeniem itd bywa niestety, bywa.. Ja mialam skaczace cisnienie w ciazy z Marcinkiem. Mocno skakalo.Wyjezdzalam z domu do szpitala bo mialam 165/120 jak dojezdzalam to juz 110/70. Lekow nie bralam, dali mi dopiero jak wyladowalam na patologii w 38tc. No i jak mi dali piguly na obnizenie to przy porodzie mialam 80/55.....
Jak "lekko" skacze to nie ma sie co martwic, naprawde
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry