reklama

Czerwiec 2009

reklama
Bylam wczoraj na wizycie u gina.Jak zwykle standardowo zanalizowali mocz i krew i na badanko. Niestety nie robil mi usg,bo stwierdzil, ze skoro w poniedzialek mam usg 4d to nie ma sensu. Ogolnie wszystko dobrze, tylko te choroby, ktore "ciagna sie " za mna juz od listopada nie dawaly mu spokoju i wobec tego stwierdzil, ze na uodporonienie proponuje mi dozylnie witamine C. A ja sie boje klucia itp:baffled:, wiec zapytalam, czy nie moznaby tez doustnie. W koncu biore doustnie tabletke dziennie i zobaczymy, czy mi odpornosc wzrosnie.

Kasiu przeczytalam artykul i w sumie zgadzam sie, ze dajemy sie zwariowac, choc ja nigdy nie bylam, nie jestem i nie bede tzw. "matka Polka", bo np. nie moglam karmic piersia, syn nigdy z nami nie spal, majac kilka miesiecy przenieslismy go do jego pokoju, nie posiadalam monitoru oddechu, jako matka wyrodna poszlam do pracy a dziecie do zlobka i oczywiscie zaszczepilam go na wszelkie dzieciece choroby, bo akurat to uwazam za sluszne. Wydaje mi sie, ze nie przesadzam w "edukowaniu" malego, jeszcze nie ucze go czytac i nie zamierzam, choc wiem, ze wiele matek to robi - dla mnie paranoja -. Za to pokazuje swiat poprzez wycieczki (ale te z przyjemnosci, nie z przymusu), czytamy ksiazeczki, spiewamy, ukladamy klocki i puzzle itd. Wiec jak widac nie uczestnicze w tym "zakletym kregu" wychowania "idealnego". Robie to, co uwazam za sluszne i nie porownuje z innymi.
 
Ostatnia edycja:
Fajny artykuł, bardzo trafiony temat.
Ja właśnie jestem taką mamą na żądanie - karmienie na żądanie, na każde zawołanie przy Małej itd. Tylko Mała jest już całkiem duża :tak: Ma 8 lat, a nadal jak zawoła mamę...

Teraz, kiedy czekam na drugą dzidzię, to wiem, że już się tak nie dam :-D Dlatego kupujemy łóżeczko, które ma wibracje itp. - nie trzeba będzie bujać maluszka, nawet słaniając się na nogach :tak: Pranie będzie dla wszystkich w jednym proszku, taki kompromis, a prasowanie - tylko żeby nie wyglądało, jak psu z gardła :-D

Podobno przy drugim dziecku nie ma już takiego szaleństwa, bo rodzice są bardziej oswojeni z maluchem i nie obawiają się tak każdego stęknięcia czy zapłakania. Mam nadzieję, że się nie złamię :-)
 
Ja na samym początku spróbuję wyprać w zwykłym proszku i zobaczę czy czasem dziecka nie uczula. Jeśli wszystko będzie ok to nadal będę prać w zwykłym proszku, a jeśli okaże się że uczula, to dopiero wypróbuję ten specjalnie przeznaczony dla niemowląt.:-)

Kurcze co z moim suwaczkiem, od wczoraj go nie widzę. Może wy widzicie? Jak wchodzę w ustawienia sygnaturki to wszystko jest ok, a jak juz piszę coś na forum to nie widzę mojej syganturki.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
My na samym poczatku pralismy rzeczy malego w proszkach bez tzw. sztucznych barwnikow, ale po miesiacu zaprzestalam i zaczelam prac juz calkiem normalnie w najnormalniejszym proszku do prania. Efekt: zadnych problemow alergicznych ani wypryskow skornych.
 
Sumienie mnie dręczą więc muszę się usprawiedliwić ...
Właśnie zauważyłam ile błedów i literówek robie w postach :zawstydzona/y:Ale powiem szczerze, że po prostu nie chce mi sie ich poprawiać. Nawet jak zauważę, że napisalam "ż" zamiast "rz", czy "e" zamiast "ę" to ... sorry, ale mój "leń" jest ode mnie silniejszy :zawstydzona/y:
 
Dzieńdoberek!
Kasiu - mieszkamy teraz na Drumcondrze, obok Croak Park, ale szukamy jakiegoś innego mieszkania, b to się nie nadaje do mieszkania z dzidzią. Ceny są zabójcze. Fajnie byłoby wynająć z kimś, ale wszyscy znajomi mają swoje, a ciężko znaleźć kogoś kto chciałby mieszkać z małym dzieckiem:-)
Chodzę do dr. Antepowicz, do Medicusa. Na razie jestem zadowolona. Miałam już chyba z 4 usg, bada mnie za każdym razem. Rodzę w Rotundzie. Tam byłam na pierwszej wizycie i raz w szkole rodzenia. W lutym mam usg. Ale na obsługę szpitalną nie liczę za bardzo:tak:
Dzięki za pocieszenia, mam nadzieję, że to córcia sie rusza i że niedługo tak mnie kopnie, że nie będę miała wątpliwości:-D
Popróbuję z tym suwaczkiem!
Miłego dzionka!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry