Dla wszystkich , ktore narzekaja na deszcz powiem tylko tyle ze aktualnie, godz. 18.30 u mnie w pokoju jest 28 stopni. Okna pozaslaniane, cale popoludnie mialam wlaczony wiatrak, ktory za duzo nie pomogl. Dzisiaj, prawie caly dzien mocze nogi w zimnej wodzie bo mam taki obrzek iz zastanawiam sie nad pojsciem do szpitala. Wierzcie mi, moze z deszczem jest ponuro ale przy tych temp. jakie my mamy od dwoch tygodni to juz nie mam sily egzystowac. Mam ochote stac tylko pod chlodnym prysznicem...Chyba mi ciuszki dla malego niepotrzebne, bedzie lezal w samej pieluszce bo inaczej sie nie da.