Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

byłam w szoku a on że tak chłopca i dziewczynke
ale starczy o mnie
:-) super, że zaczyna Ci sie układać, mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, a przynajmniej wasze kontakty dla dobra dzieci będą poprawne :-)
nigdy ich nie miałam
w sumie jeszcze na zdjęciach sprzed 2-3 tygodni mam ładny gładki brzuch... a teraz to masakra w ciągu zaledwie tygodnia z gładkiego brzucha zrobiła mi się rozstąpiona zebra
Któraś mnie pytała o obkurczanie tego już po ciąży. Przepraszam, ale nie pamietam która :-( chodzi mi o usuwanie ich metodą fraxel laser, znajoma mamy miała takie zbaiegi i efekt był. 
Widzisz mówiłam, że sąd nie zostawi na nim suchej nitki....z tego co opisujesz wydaje mi się, że on nawet chciałby wrócić, ale sie wstydzi bo nie wie jak to wszystko odkręcić....a kieruja nim rodzice i tyle....cieszę się, że juz masz za sobą teraz idz i odpoczywajJESTEM!!!!
Nie spodziewałam się takiej sprawyZacznę od początku
Najpierw my zajechaliśmy a zaraz potem on z ojcem(bo mamusia w szpitalu)przyszli do nas...sie przywitali...Maciej nawet podał mi rękę(ja mu nie)sekretarka była mojego kolegi mama więc musiała znalesć sobie zastępstwo żeby nie było że mataczenie czy coś takiego....
ja rodzicom powiedziałam żeby nawet jak moga to nie wchodzili na sale że ja chce sama to z nim załatwić...wyczytali nasze nazwiska...a juz jego ojciec wstał,ale zobaczył że moi rodzice siedzą to i on nie poszedł(mój ojciec potem zgnił z niego)
Weszliśmy na salę i na wstępie sędzia tak po nim pojechał że szok...!!!!!nawet nie siadalismy stalismy sobie jak w sklepie przy towarzeOn próbował się tłumaczyć a sędzia cały czas za mną...nie zostawił nawet suchej nitki na nim
Ogólnie tak luźno to przeprowadził że jestem w szoku
on twierdzi że sie ich nie wypiera....ale nie ma pewności czy są jego....!!!!NA co sędzia tak mu tam dogadał że zrobił to ma się poczuc i wogóle że wie że to on jest ojcem
mówię wam w pewnym momencie tak był wkur***że mówi do sędziego żeby go nie obrażał
a on na to że ani ja ani sekretarka nic takiego nie słyszały
No i ogólnie mówi że napiszemy że za porozumieniem stron 500zł do końca kwietnia i 500zł do końca maja....
i mówi że mamy sie dogadać i że nas w sądzie nie chce więcej widzieć...(oczywiście on poniósł koszta-całe 36zł)
wychodzimy z sali a on do mnie czy możemy pogadać...ja mówię no ok.No i poszliśmy sobie w drugi kąt sądu...Na sprawie nie płakałam ale tu jakos nie wytrzymałam....Przez tyle miesięcy go przecież nie widziałam....On mówi że sie ich nie wyżeka,że nie wie co teraz bedzie że musi to wszystko przemyśleć i poukładać...że wie o każdym moim pobycie w szpitalu!!!!!Nawet wiedział że ostatnio leżałam na nerki
ze on za każdym razem kiedy ja byłam w szpitalu nie spał po nocach itd.a ja do niego mówię to czemu nigdy nie napisałeś smsa jak ja się czuje?a on że i tak wiedział i wogóle....(chrzestna położna to i wtyki ma...!!!)że ja moge o nim źle myśleć że on nie ma uczuć i wogóle ale że on też bardzo to wszystko przezywa...że mu tez jest bardzo cięzko....że ja nie jestem mu obojetna i już nigdy nie będę!!!
No i tam pogadaliśmy,miałam wrażenie że chce mnie przytulic...ale nie tak szybko!!!o nie za dużo wycierpiałam...i pyta mnie czy podam mu rękę....A ja na to że jak już podejmie decyzje czy robimy testy czy uznaje dzieci wtedy się zastanowię....Mówię mu że możemy je robić(że ja mam pewnosc co do wyniku)ale że tym skrzywdzi siebie mnie i własne dzieci....
Wogóle miał az łzy w oczach,taki był przybity,naprawde on to tez przeżywa i to było widać...mówi że wyprawki i tak i tak chłopcy dostaną....że się się cieszy że bez względu na wszystko chciała go powiadomić o narodzinach....i że on nie chce się kłucić....
jak narazie jestm w szokumyślałam że to bedzie wyciaganie brudów całego życia...a tu on sam żeby porozmawiać....i wyciąga do mnie rękę...
Moi rodzice tez w szoku...Ojciec z ciotką mówia że się jeszcze pogodzimy...że jaoś razem wychowamy te dzieci....
ogólnie jestem szczerze mówiąc jeszcze w szoku z prebiegu tego wszystkiego...sądziłam że się nie pozbieram,a tu jest mi lzej bo przynajmniej z nim porozmawiałam.....
Kochane dziękuję za wsparcie!!!!Kreatorko Tobie za sms również:***
nIE JEST JESZCZE tak źle widziałam gorsze.....ale gatki mam takie sameEwuś - o matko jak ja sie cieszę:-) super, że zaczyna Ci sie układać, mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, a przynajmniej wasze kontakty dla dobra dzieci będą poprawne :-)
Dziewczyny ja sie trochę podłamałam jeśli chodzi o rozstępynigdy ich nie miałam
w sumie jeszcze na zdjęciach sprzed 2-3 tygodni mam ładny gładki brzuch... a teraz to masakra w ciągu zaledwie tygodnia z gładkiego brzucha zrobiła mi się rozstąpiona zebra
Któraś mnie pytała o obkurczanie tego już po ciąży. Przepraszam, ale nie pamietam która :-( chodzi mi o usuwanie ich metodą fraxel laser, znajoma mamy miała takie zbaiegi i efekt był.
oto mój biedy brzuch, jak widać laser będzie niezbędny![]()