mama mikolaja
Fanka BB :)
Tato Jacku dzieki za wiesci ,usciskaj mamusie od nas i niech lezy dopoki moze bo w czerwcu bedzie sniła o odpoczynku hihi



Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Cześć Dziewczyny, tu Jacek, mąż Gosi (gosigro)
Ogólnie Gosia czuje się dobrze, oboje tylko jesteśmy cholernie przestraszeni całą sytuacją.
Trzymajcie sie cieplutko, pozdrow Gosie jestescie bardzo dzielni!Cieszę się bardzo, że u Gosi sytuacja jest stabilna. Mam nadzieję że krwiak szybko zniknie :-) a Gosia do nas wróci cała zdrowa i w komplecie czyli nadal w dwupaku :-)acha i ostrzegła mnie przed homeopatią żeby mi nie przyszło do głowy coś zarzyć, jej zdaniem niewiadomo co to jest i jakie to ma działanie
)...Poza tym baaardzo długo rozmawiałyśmy...Strasznie bałam się tej wizyty, że nie zrozumiem niektórych medycznych spraw, ale poszło całkiem sprawnie....Teraz czekam na list ze szpitala z datą pierszego USG...powinno to USG być za jakieś 3 tygodnie....Najważniejsze że ta moja położna Ann-Marie to naprawdę równa babka....pytałam ja o wiele spraw, na wszystkie pytania szczegółowo opowiadała....można też było z nią pożartować....Na koniec wizyty poprosiła mnie jeszcze o próbkę moczu a ja z tych nerwów jeszcze, wogóle nie mogam nic a nic zrobic....po paru minutach coś tam sie udalo...ale to była zaledwie 1/3 buteleczki....stwierdziła jednak że wystarczy
....Za to jak wróciliśmy do domu i stres całkowicie opadł...to pewnie napełniłabym z 5 takich buteleczek
Teraz przeglądam materiały dom poczytania...dała mi tego tony!!!!!
.Jacku bardzo cie dziekujemy ze pomyslales o nas i napisales nam co sie dzieje.Najwazniejsze ze dziecko jest zdrowe a krwiaczek jak dziewczyny pisza napewno sie wchlonie
.Zobaczysz ze teraz bardzo szybko nam czas zleci a zwlaszcza do pierwszego usg
Ja mam 4 grudnia i juz sie nie moge doczekac
Cześć Dziewczyny, tu Jacek, mąż Gosi (gosigro)
Tak jak Gosia pisała rano pojawiło się lekkie krwawienie. Próbowała się skontaktować ze swoim ginekologiem, jednak nie odbierał telefonu. Pojechaliśmy więc do szpitala na Dyrekcyjną (Wrocław) i akurat ten Gosi lekarz miał dzisiaj dyżur. Zrobił USG, serduszko bije, a maluszek się rusza i miejmy nadzieję ma się dobrze. Badanie wykazało, że jest też krwiak (gdzieś w tamtych okolicach, nie wiem dokładnie gdzie).
Gosia została więc w szpitalu (do poniedziałku będzie). Tam jeszcze inna lekarka ją później przebadała i nie stwierdziła świeżej krwi, czyli pozytywna wiadomość. Lekarze zalecili nospę i duphaston 3 razy dziennie no i oczywiście leżenie i odpoczywanie ile tylko się da. Nakazali też wstrzymać zażywanie clexane i acard.
Ogólnie Gosia czuje się dobrze, oboje tylko jesteśmy cholernie przestraszeni całą sytuacją. Ja siedzę teraz w domu i chyba zaraz oszaleję, a na dodatek na Dyrekcyjnej odwiedziny wstrzymane z powodu ryzyka grypy i przeziębień.
pozdrawiam
Jacek
musi być dobrze. Ściakam Gosię mocno
niech się nie zamartwia i dużo wypoczywa. Będzie dobrze.