reklama

Czerwiec 2010

reklama
Oj chétnie.....Najlepiej całą butlę.... :-D


zyrraffko - synowa śpiocha.....także do rana spokój......obym nie zapeszyła....a jak Łukaszek się miewa....mój wspaniały, pięknooki zięć.....

Łukaszek świetnie się ma:)) cały dzień męczy wszystkich żeby chodzić z nim za rączki czasem tylko robi sobie przerwy na zabawę samochodami :))



DObranoc, czas na mnie.
 
Ostatnia edycja:
dzisiejszym solenizantom
najwspanialszym dzieciaczkom pod słońcem
bo czerwcowym....
radości, miłości i samych cudownych chwil w życiu!
bądźcie zawsze szczęśliwe
robaczki kochane
niech życie spokojne będzie wam dane
niech każdy dzień będzie wam miły
i by się wam wszystkie marzenia spełniły
niech będą wam obce nawet łzy małe
a życie niech was czeka piękne i wspaniałe!!!
tego z serduszka życzę wam szczerze
a że się spełni - głęboko w to wierzę!!!!
buziolki
 
Avena - oj rzeczywiście... coś nie tak z tym suwaczkiem! ;)

Wiecie co, moje dziecko od jakiegoś czasu w ogóle nie interesują zabawki... w sumie to niczym nie chce się bawić, nie wiem czemu... cały czas tylko biega po domu w tę i z powrotem... aczkolwiek, najbardziej lubi otwierać szafki w kuchni... jak ja myję naczynia to jedną ręką, drugą i nogą trzymam szafki!!!
 
Koriander - zobaczymy... ja bardzo chętnie! skoro żadna BB laska nie chcę do mnie to trzeba myśleć inaczej!!!

Agi - witaj!!!


KASIEK LASECZKO .....HEJKA.....tAK GADACIE O TEJ WADZE.....A ZE MNIE JAKI PASZTET....WSTYD NA BASEN ISĆ....BO JEDYM ODPOWIEDNIM STROJEM TERAZ DLA MNIE BYŁBY WOREK PO ZIEMNIAKACH.....BOZIU GDZIE TE CZASY GDY WAŻYŁAM 47KG..... :-(
 
Agi - PASZTET?!?!?!?! no co Ty dziewczyno oszalałaś??? ślicznie wyglądasz... :D 47kg??? boziu... to strasznie malutko!!!

a ja zamiast ćwiczyć to siedzę na BB jak najęta!!! jesteście niesamowite, bo nie mogę bez Was żyć... ;)

Koriander - zapomniałaś o kopniaku... grrrrrrr!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
KASIEK LASECZKO .....HEJKA.....tAK GADACIE O TEJ WADZE.....A ZE MNIE JAKI PASZTET....WSTYD NA BASEN ISĆ....BO JEDYM ODPOWIEDNIM STROJEM TERAZ DLA MNIE BYŁBY WOREK PO ZIEMNIAKACH.....BOZIU GDZIE TE CZASY GDY WAŻYŁAM 47KG..... :-(
ile????? jejku ja tyle chyba nigdy nie wazylam, od razu wskoczylam w swoja (nad)wage:-D

Kasiek u mnie podobnie, szafki, sciaganie z polek, ukladanie na nowo, przenoszenie z miejsca na miejsce wszystkiego co w zasieku reki, no i najgorsze- wkladanie rzeczy do pralki, szafek, toreb- ostatnio mezowi zginal telefon, dzwonie do niego, okazalo sie ze byl w bucie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry