kajdusia
Fanka BB :)
Hej hej, nadal trwa odgruzowywanie i wietrzenie chaty po powrocie- wyjeżdżaliśmy nad morze na szybcika i nie sprzątnęliśmy za sobą i jak się okazało zarośliśmy w kurz, a częściowo też w pleśń
bleeee
agi- jestem zachwycona Polusią. I tort też suuupper! Gosia też wybrała różaniec (tak samo zresztą jak kiedyś jej brat
)
Gosiagro- Piotrek był w Mielnie z babcią do soboty i w sobotę R odebrał go i przywiózł jeszcze na jeden dzień do nas do Łeby. Więc ostatni dzień mieliśmy w pełni rodzinny :-)
nadika- szczerze mówiąc masakra w Łebie, a teoretycznie jeszcze nie zaczął się na dobre sezon
W życiu bym nie wybrała tego miasta na wypoczynek, na plaży znaleźć wolny metr na metr graniczy z cudem, a jeszcze szukaj teraz tego metra z wózkiem brrrrrr, moim zdaniem miejscowość atrakcyjna dla studentów i osób lubiących się dobrze, głośno bawić- dyskoteka na dyskotece, w sobotę o północy na głównej ulicy ruch jak na odpuście- dla mnie masakra, zdecydowanie czekam na sierpień i na wyjazd do Ustronia
Mam nadzieję, że Cię nie zniechęciłam ;-)Zdjęcia znad jeziora super! To w okolicach Antonina? Kiedyś całkiem często tam bywałam, jeździłam na festiwale do Pałacyku, a nawet kilka razy tam grałam. Sympatycznie tam 
Asnecja- super pomysł z tymi różowymi szarfami na panieński, muszę zapamiętać
Lena- torcik wspaniały! Ale już zupełnie rozłożyła mnie na łopatki Gajunia w kapelusiku- cud miód, ach ach
Perfecta- gratuluję sukcesów przyszła pani stylistko
A z ludźmi... co tu mówić.... niestety często tacy są, oj często.... ważne wtedy, żeby najbliżsi stali murem za nami, najsmutniej gdy tak się nie dzieje :-( Przytulam mocno, nie smutaj się, będzie dobrze 
Lencja- no to mieliście atrakcyjną inaugurację sezonu
No my też mieliśmy wariactwo z tą pogodą. Fajnie, że spotkałyście się z mimi, kiedy i gdzie będzie można zobaczyć fotki?
milusia- masz bardzo zdolnych chłopców, Gosia w upały też biega w samych majtkach, ale muszę je bardzo bardzo często zmieniać
Żyrafka- Gosia też jeszcze nie chodzi, tylko prowadzona za dwie ręca, a i tak się przewraca :-) W ogóle mi to nie przeszkadza, przy Piotrku jakoś bardziej się niecierpliwiłam przed każdym kolejnym etapem, a przy drugim dziecku to najchętniej każdy etap bym przedłużyła, żeby się nim jak najdłużej cieszyć

Do września jeszcze daleko, ale już zapowiadam, że 18tego będę grać całkiem fajny koncert w Warszawie i mam nadzieję, że może niektóre z Was przyjdą.... ;-)
bleeeeagi- jestem zachwycona Polusią. I tort też suuupper! Gosia też wybrała różaniec (tak samo zresztą jak kiedyś jej brat
)Gosiagro- Piotrek był w Mielnie z babcią do soboty i w sobotę R odebrał go i przywiózł jeszcze na jeden dzień do nas do Łeby. Więc ostatni dzień mieliśmy w pełni rodzinny :-)
nadika- szczerze mówiąc masakra w Łebie, a teoretycznie jeszcze nie zaczął się na dobre sezon

W życiu bym nie wybrała tego miasta na wypoczynek, na plaży znaleźć wolny metr na metr graniczy z cudem, a jeszcze szukaj teraz tego metra z wózkiem brrrrrr, moim zdaniem miejscowość atrakcyjna dla studentów i osób lubiących się dobrze, głośno bawić- dyskoteka na dyskotece, w sobotę o północy na głównej ulicy ruch jak na odpuście- dla mnie masakra, zdecydowanie czekam na sierpień i na wyjazd do Ustronia
Mam nadzieję, że Cię nie zniechęciłam ;-)Zdjęcia znad jeziora super! To w okolicach Antonina? Kiedyś całkiem często tam bywałam, jeździłam na festiwale do Pałacyku, a nawet kilka razy tam grałam. Sympatycznie tam 
Asnecja- super pomysł z tymi różowymi szarfami na panieński, muszę zapamiętać
Lena- torcik wspaniały! Ale już zupełnie rozłożyła mnie na łopatki Gajunia w kapelusiku- cud miód, ach ach

Perfecta- gratuluję sukcesów przyszła pani stylistko
A z ludźmi... co tu mówić.... niestety często tacy są, oj często.... ważne wtedy, żeby najbliżsi stali murem za nami, najsmutniej gdy tak się nie dzieje :-( Przytulam mocno, nie smutaj się, będzie dobrze 
Lencja- no to mieliście atrakcyjną inaugurację sezonu
No my też mieliśmy wariactwo z tą pogodą. Fajnie, że spotkałyście się z mimi, kiedy i gdzie będzie można zobaczyć fotki?milusia- masz bardzo zdolnych chłopców, Gosia w upały też biega w samych majtkach, ale muszę je bardzo bardzo często zmieniać

Żyrafka- Gosia też jeszcze nie chodzi, tylko prowadzona za dwie ręca, a i tak się przewraca :-) W ogóle mi to nie przeszkadza, przy Piotrku jakoś bardziej się niecierpliwiłam przed każdym kolejnym etapem, a przy drugim dziecku to najchętniej każdy etap bym przedłużyła, żeby się nim jak najdłużej cieszyć


Do września jeszcze daleko, ale już zapowiadam, że 18tego będę grać całkiem fajny koncert w Warszawie i mam nadzieję, że może niektóre z Was przyjdą.... ;-)
Lili się tak spodobało, że nie chce wyjść
odstawiłam praktycznie wszystkie rzeczy uczulajae, soczków tez nie pija ani rzadnych konserwantó...
daje kalcjium ale i to nie skutkuje...proszku nie zmienialismy, jedynie mamy kotka malutkiego, tylko że gdyby to było od kota, to miał by na całym ciele a to buzia i chyba okolice pępka...