reklama

Czerwiec 2010

reklama
witajcie... co za tragedia dla rodziców... Boziu miej Zosieńkę w opiece
[*]

przeraszam,że się nie odzywałam, ale mam wytłumaczenie: w pt poprzestawiało mi się cosik w kręgosłupie - ból niesamowity! już 3 razy miałam wstawiane biodra i urodziłam dziecko ale nigdy przenigdy mnie tak nic nie bolało! W sob stary zawiózł mnie do wprawienia, trzasło raz porządnie przy wprawianiu, ale ból nie przeszedł.. dopiero dziś choć trochę mogę ustać na nogach.....
Jagoda ma 10 zębola...
to tyle o nas ide poczytrać co u Was
 
Boże.....(*).........

Chciałam Wam napiasać jaki miałam ciężki dzień, ale już mi sie odechciało jak zobaczyłam prawdziwe ludzkie tragedie.......
Padam na twarz..dobranoc..
 
eh a ja sie takimi pierdołami czasem przejmuje, a obok sa prawdziwe tragedie
(*) dla maleńkiej Zosi

moja przyjaciolka wciaz ma chemie-już piaty dzień i bedzie autoprzeszczep, mielismy razem jechac na mazury, mialam nadzieje ze miedzy chemiami sie wybierzemy,ale lekarz nie pozwolil eh
 
reklama
Ja też od rana myślę o maleńkiej Zosieńce i jej rodzicach :-(....
W dodatku zadzwoniła do mnie dzisiaj nasza opiekunka, że jej wnuczek Pawełek 6miesięczniak jest w bardzo ciężkim stanie.... W sobotę zaczął wymiotować krwią, przyjechała karetka, w drodze do szpitala mały odpłynął, zaczęła się reanimacja, niby się udało, ale maluszek pod respiratorem, kroplówkami, ma obrzęk mózgu, a badania krwi wykazały powiększoną ilość jednostek azotu (o ponad 400, cokolwiek to znaczy). Lekarze podobno sami nie wiedzą o co chodzi, jak to możliwe....Nic z tego nie skumałam, zresztą nieważne- zrozumiałam tyle co trzeba-, że Pawełek walczy o życie, ale nie będzie łatwo.... Teraz jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej.... Ehhhh, co za paskudne dni..... :-(

mąż za 2 godziny wyjeżdża, też smutno troszkę :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry