Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.


ale super zazdroszczę... i pewnie jedzonko pychotaHej dziewczyny
Wesele SUPER!!!! Mówie Wam))
no ale od poczatku, wybrałam jednak sukienke czarną(z czego sie ciesze bo bylo zimno a ona taka własnie na wesele jesienne!), dodatki srebrne, kwiatka miałam we włosachjasnego takze rozjasnilam sie tez tym ;-) zdjęc nie mam, nie robilismy nie bylo czasu ;P siostra Marcina zrobila nam jakies i bedzie mnóstwo zdjęc zrobionch przez fotografa, bo jak nigdy nie bylo nas widac na weselach tak cos czuje ze na plycie po sobocie bedziemy czesto
DD
Wybawiłam sie ze szok,wrócilismy do domu kolo 3! Daniel zasnol na sali kolo 22, a Hania przysnela na 15min a tak to bawila sie do konca- zaszalała mówie wam
A Miki... Miki byl troszke łobuzem ponoc bo nie mial sie z kim bawic, ale mama dała sobie rade, zasnol tez spokojnie i jedna pobudke mial kolo 22:30, tak to mama nie narzekalaciesze sie.
A wczoraj zaliczylismy poprawinyjuz ze wszystkimi! umęczenie z Mikim dzieciak jakis go pchnol guz na glowie zostal, potem juz jęczał bo te trójki zaczely chyba rosnąc;P dobrze ze to tylko chwile bylismy (4h) ale pokazalismy se bo chrzestny chcial tez zobaczyc malego
Jak jakies zdjęcia mi siostra M przesle to wam pokaze a jak nie to dopiero jak płytki dostaniemy pokaze napewno.)))
No ide ciuchy skladac, nie chce mi sie zmeczona jestem i nogi mnie boląHania w szkole
Sorry ze tylko o sobie ale nie mam sily nadrabiac... ;P

niestety to są uroki macierzyństwa!!Dziewczyny plis pomóżcie, bo ja juz rozkładam ręce!!!!!!Moje dzieci sa tak niegrzeczne ze masakra!!!Ja mam czasami juz dosc!!!Nie wiem jak do nich mozna dotrzeć!!wszędzie wlazą, cały czas psocą, juz próbowałam nie krzyczeć tylko tłumaczyć-nic, krzyczę-nic, dam klapsa albo po rękach-nic!!!dalej to samo!!!Jechać gdzieś z nimi to jest jedna wielka masakra!!bo ja wychodzę mokra bo cały czas muszę za nimi biegać bo ciagle cos biorą czego niemogą...juz wychodzę z siebie i staje obok!!!i to nie tylko moja opinia...moi rodzice też to widzą, a juz na tle innych dzieci to w ogóle..najchętniej oddała bym ich do żłobka, może to by poskutkowalo, ale nie mam takiej mozliwosci...jak tak dalej będzie to czeka mnie psychiatryk!!!proszę pomóżcie, napiszcie co proponujecie, ja juz nawet z psychologiem na ten temat rozmawiałam!ale on każe narazie czekać i obserwować, tylko że ja juz nie mam na to sił!!![]()