• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2010

Dziewczynki Kochane dzięki za zainteresowanie
Jasiek zdrowieje. Wczoraj wezwałąm lekarza bo coś mi charczeć zaczął ale okazało sie że to końcówka infekcji i katarek geściejszy i ma prawo pocharkiwać. Uffff ------> nadgorliwa Matka:-D
Ja mam wyniki wspaniałe! Nawet mnie cholesterol spadł :-p Pozostał jeszcze wynik układu krzepliwości krwi do odebrania. A to pewnie w niedzielę zrobię i pewnie trza mi się bedzie wybrać do kardiologa bo 1000% fibrynogen - czyt. krzepliwośc krwi mam z 50% ponad normę! Ale to się leczy farmaceutycznie i zastrzykami z heparyny w brzuchol. A do tego przyzwyczaiłam się podczas ciąży bo przez całą ciąże brałam i sobie sama zastrzyczki robiłam! Więc spoko:-D U ginekologa była ja:-pAle badania ja nie zrobiła bo ja @ dostała! Ale za to dostała skierowania na USG piersi i transwaginalne .
W sobote mnie jeszcze czeka badanie krzywej cukrowej i insulinowej oraz prolaktyny. Na to musze poświecić 2h i co godzinke od wypicia ulepku się stawiac na pobranie ale to mi nie przeszkadza bo zrobie na wiatracznej gdzie jest zagłębie lumpków więc pewnie do dom wróce obłowiona po pachy:-p]
Jasiek dzisiaj od rana daje popalić jak stary:-D On mi dzisiaj tyle rzeczy rozwalił że limit wyczerpany na 2 miesiące:-p:tak::angry: Teraz na szczęście moje śpi gadzina . Ja zdążyłam posprzatać i teraz sobie kawku piju przy komputeru moju:-D
 
reklama
Jaśkowi wraca apatyt Właśnie wtrynił 3 :shocked2:małe (3 cm ) roladki z poledwiczki wieprzowej z fetą , dużą ilością pietruszki i odrobiną czosnku:-) Przegryzł ziemniaczkiem i popił soczkie z czarnego bzu:tak:
MAMA SZCZĘŚLIWA!!!!:-D
 
Strasznie mnie mdli...poza tym wszystko ok. Nie lubię początku ciąży. Jak byłam w ciąży z Hanią to dużo spałam, teraz nie ma jak...

tego się właśnie boję przy następnej ciąży, tego obezwładniającego uczucia zmęczenia i senności:((


natuska- cieszę się ze wyniki dobre ale dziwi mnie to wymuszanie :szok:

lencja- zagłosowane!:-)

nadika- co to za awatarek hehe, :-D

perfecta- zazdroszczę Jasiowego apetytu, u mnie tylko owocki i serki i mleczko załamana jestem. Pytałam się dzisiaj w żłobku jak moje dziecko je i pami powiedziała, ze je i zupy i drugie dania zjada często, nie wiem czy im wierzyć, bo u mnie na widok obiadów jest wielki płacz
 
Ostatnia edycja:
Perciu- super ,że wyniki dobre. Oby tak już wszystkie do końca były idealne- mocno,mocno trzymam kciukaski maj dir. Fajnie ,że Jasiowi wraca apetyt. Takie pyszności zrobiłaś ,że sama bym zjadła :)
Zyraffka- ja miałam obie ciąże prawie takie same i w sumie trzeciej bym się nie bała jeżeli chodzi o fizycznośc, gorzej z psychiką. A jak Łukaszek, wyzdrowiał już?
 
klementinko- Jeremi prześliczny, fantastyczne zdjęćie!



nadika-
Łukaszek już zdrowy, mam nadzieję, ze jak najdłużej. Jeszcze jutro do pracy i 4 dni wolnego:-)

dziękuję emalia- już zdrowy, wkońcy, wykurował się przez tydzień w domku całkowicie.
 
Lencja, Kreatorka-zagłosowane;-)

My po wizycie u koleżanki, Klarcia bawiła się z dziećmi, troszkę młodszymi ale zadowolona była. Dostała piękny album na zdjęcia (za ubranka które jakiś czas temu oddałyśmy koleżance) swojskie jaja i swojskie maliny, muszę teraz powybierać te najładniejsze zdjęcia i wywołać bo wstyd się przyznać nie mam ani jednego zdjęcia wywołanego:zawstydzona/y: Klara już śpi, padła, wreszcie chwila spokoju. Ja lece na serial, czekam na mężusia i będę robiła sałatkę z tuńczykiem i makaronem:blink::happy2:

Jutro postaram się zajrzeć.

Miłej nocki
 
kreatorka - zagłosowane

na-tuska - świetnie, że wyniki są dobre

perfecta
- ja też przez polowe ciąży się w brzuch sama klułam:szok::szok:

zyrraffka
- myślisz, że opiekunki cię sciemniają? Moze jak Łukaszek widzi, że inne dzieci jedzą to on tez swoje porcje zjada

ola-fasola - ja tez nie mam Mai zdjęć powywoływanych:zawstydzona/y:

Maja śpi a ja siedzę sama, maż poszedł na koncert.
 
gosiu- niedowierzam, bo mam straszne problemyz jedzeniem z Łukaszkiem w domu i nie potrafię sobie wyobrazić, ze on je obiady.

Chciałam się pochwalić, ze moje dziecko pije pięknie ze szklanki, dzisiaj zobaczyłam. Weźmie łyk i odkłada szklankę na stół, za chwilkę następny łyk i tak ół szklanki herbatki wypił. Pewnie go w żłobku nauczyli:-)
 
reklama
gosiu- niedowierzam, bo mam straszne problemyz jedzeniem z Łukaszkiem w domu i nie potrafię sobie wyobrazić, ze on je obiady.

Chciałam się pochwalić, ze moje dziecko pije pięknie ze szklanki, dzisiaj zobaczyłam. Weźmie łyk i odkłada szklankę na stół, za chwilkę następny łyk i tak ół szklanki herbatki wypił. Pewnie go w żłobku nauczyli:-)

brawo, Majusia tez próbuje ta umiejętność opanować, ale musi mieć mało w szklance bo jak ma dużo to najczęściej rozlewa:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry