• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Doris, cieszę się, że piszesz, że Damian coraz lepiej sobie radzi, bo bywają chwile, kiedy wątpię, czy u nas będzie poprawa. Strasznie boję się przejścia do gimnazjum, mimo, ze mamy je w tej samej szkole, a może przede wszystkim to budzi mój strach...

Tusen, mądrze piszesz, generalnie bardzo chciałabym, zeby i u nas tak było, ale dopóki dzieci nie zaczną być traktowane indywidualnie, nie ma na to szans... I tak w klasie integracyjnej jest o niebo lepiej niż w zwykłej, ale do ideału jeszcze bardzo, bardzo daleko...

Aaga, nie ma sprawy, jakbyś potrzebowała czegoś jeszcze to pisz :)

Kasiawilde, dobrze, że idziesz na zwolnienie najwyższa pora poodpoczywać, bo potem może być ciężko ;)

Mrsmoon, trzymasz faktury do wglądu.
 
Dzień dobry Doris, misialina,cinamonku,mrsmoon,ironia :-)
Widzę ,że od rana produkcja trwa.

misialinka
mówisz ,że zgrzeszyłabyś z takim ?? ;-)Musiałam go wygooglać bo nie kojarzyłam po nazwisku...No ciacho niezłe!!Z Wrocławia w dodatku...

Ja od 2 dni śpię ze swoim nowym kumplem "rogalem" między nogami i to on zmusza mnie do pania na boku:tak:Do tej pory budziłam się na plecach obolała...Teraz najczęściej budzę się na prawym boku a zasypiam zawsze na lewym.Raczej dzisiejszą noc mogę uznać za przespaną pomijając durne sny w roli głównej z moim mężem...ehhh...liczę ,że jak urodzę to się skończą!!
Dzisiaj ładnie i słonecznie we Wrocku od samego rana i powiem Wam że czuć już zbliżającą się wiosnę!!

cześć zebrra i traschka :-)
 
Dzień dobry!

Ależ mnie rano zdenerwował mail od Pani w związku z kocykami :wściekła/y: eh... ale to było zbyt piękne żeby było prawdziwe!!!

Ja się zabieram za sprzątanko...

A ja bym chciała, żeby były Święta Wielkanocne, potem zaraz majówka.... A potem to już tak Nam zleci....
:-)

Miłego dnia Czerwcówki ;-)
 
Dzień dobry Dziewczynki :happy2:

Wpadam zameldować się przed wyjazdem :-) Co prawda wracamy jutro, ale na pewno jutro nie będę zaglądała.
Jeśli chodzi o spanie, kładę się na boku prawym, przytulam do męża, ale kiedy idziemy już w kimonko, obracam się na lewy bok - przed ciążą spałam tak samo, więc to dla mnie nic nowego. I całą noc przesypiam na lewym boku, dopiero raniutko przypominam sobie o mężu i obracam [stękając i jęcząc] w jego stronę ;-)
 
Witam późnym rankiem.
Dopiero czuje się na siłach wstać, noc dla mnie to koszmar, nie mogę spać, modlę się żeby już było rano a jak jest rano to ja dopiero czuje się senna.

Coś czuje ze ogarnia mnie blogie lenistwo.

ZEBBERKO jeśli chcesz to mogę poszukać namiarow na te poradnie psychologiczno-pedagogiczna do której my chodziliśmy ze starszym synem; on ma dysgrafie, dyslekcje i lekki niedosluch; w gimnazjum nauczyciele nie dawali nam szans na to żeby Mlody poszedł do liceum; a Mlody zdał bardzo dobrze maturę i dostał się na studia dzienne na SGH; pewnie ze musi na to wszystko wiecej pracować niż jego rówieśnicy ale dzięki zajeciom w tej poradni wiedzieliśmy jak jemu pomagać na co zwracać uwagę.
Pomysl na spokojnie co można zrobić żeby pomoc Wice, daj mi znać i może razem uda nam się zaradzić.

KATAMISZ dlaczego nie chcą zrobić rtg, może korzeń jest zdrowy i ząb można odtworzyć. Wyrwać zawsze zdazysz, a tak bez rtg to moim zdaniem duże ryzyko, po pierwsze przy korzeniu może być torebka ropna, która pęka w czasie usuwania i ropa wylewa się do świeżej rany co leczy się antybiotykiem, po drugie przecież stomatolek nie jest jasnowidzem i nie wie jak układają się korzenie, może być tak ze korzenie zachodzą na siebie i wtedy wyrywasz jeden ząb a trzy sąsiednie zaczynaja się ruszać.
Nie chce cie straszyć ale zostało do bezpiecznego leczenia trzy m-ce, wiec może lepiej zakładać opatrunki co dwa, trzy tygodnie a pózniej zrobić dokładny porządek.
W ciąży można zrobić rtg, wymaga to dokładnego oblorzenia ciebie fartuchami z olowiem i wtedy dziecko jest bezpieczne.
KATAMISZ napisałam to wszystko po to żebyś wiedziała jakie masz możliwości i czego możesz wymagać od stomatolka.

To teraz idę się ogarnąć i pomyśleć co dalej.
 
Cześć Brzuszki!
Widzę, że od rana produkcja postów na całego :-) Ogarnęłam troszkę mieszkanko, zmieniłam u dziecka pościel, wstawiłam pranie i w końcu mogę usiąść. Moi panowie pojechali na targi "Wiatr i woda"... mam nadzieję, że prędko nie wrócą :-)
Miłego weekendu Wam życzę!
 
reklama
zolza kochana udanego wypoczynku :*

agataR dziękuję kochana za doinformowanie mnie względem tego nieszczęsnego zęba.Ząb już przestaje boleć a ja zastanawiam się czy nie przeczekać z tym do czasu po porodzie.Wtedy będę mogła ryzykować ze znieczuleniem bez obaw a tak najbardziej boję się reakcji mojego organizmu na znieczulenie.Na dzień dzisiejszy nie boli w ciągu dnia wcale.Staram się nie jeść tą bolącą stroną i może uda się jakoś przeczekać.A kochana co do korzenia to niestety nie ma dla niego szans do leczenia-to jest ząb zniszczony jeszcze w szkole przez dentystkę wyrodną i tak przez mój paniczny lęk do tego zawodu ząb się popsuł i wykruszył...:-(Rzadko dawał o sobie znać przez te lata.
Co Wy o tym myśliscie??Zebrra może Ty kochana doradzisz względem tego znieczulenia??Miałaś podobne przeżycia niedawno więc wiesz mniej więcej jakie są moje obawy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry