• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Witajcie dziewczyny
ja już na pełnych obrotach, po śniadaniu kuchnia wysprzątana, pranie wstawione teraz firanki ściagam żeby okna umyć, mam nadzieję, ze mąż pomoze :-)
Zołza miłego wypadu :biggrin2:
wszystkim brzuszkom miłego weekendu :biggrin2:

ale u nas dziś pięknie :biggrin2::biggrin2::biggrin2:
 
Cześć kochane,
ja tylko na chwileczkę- mąż na zakupach a jak wróci bierzemy się za sprzątanie, gotowanie i magisterkę moją (sama ze statystyką nie daję rady). Wpadnę pewnie po poludniu jeszcze, bo M. ma w planach myjnię.
Pogoda zrobiła się ohydna i chyba dzisiaj nie ruszam się z domku.
Miłej sobotki Wam życzę:)
 
Agata, dziękuję Kochana, na razie dam szasę tej poradni, jeśli coś wzbudzi moj niepokój, wtedy będę szukać dalej...

Katamisz, jeśli Cię nie boli, to ja bym poczekała... U mnie sytuacja wyglądała tak, że połowa ósemki mi się odłamała, została jedna ścianka i duża dziura w dziąśle... potem dziąsło spuchło i właściwie nie mogłam jeść.. dlatego zdecydowałam się na usunięcie.
Nie zrobiłabym też rtg w ciąży.. Teraz pewnie zdecydowałabym się nawet na antybiotyk, byle dotrwać do porodu bez rtg i znieczulenia..
 
Mrsmoon - wszelkie faktury do rozliczenia rocznego zawsze trzymasz w domku, nie przekazujesz do US. Pamiętaj, że takie faktury musimy chomikować przez 5 lat :-( To mi przypomina, aby zasiąść i PIT wypełnić i oddać.. Mąż ma do zapłaty, ja do zwrotu, ciekawe jak będzie za rok, bo wtedy pewnie będziemy rozliczać się już razem :-)

Doczytałam posty, ale powiem Wam szczerze, że jest taka dziwna pogoda dzisiaj, że ja czuję się senna i do tego ćmi mnie w głowie. Chyba pójdę zrobić kawę, bo czuję się jakbym pół nocy nie spała :-(
 
Witam wyjatkowo slonecznie i cieplo dzisiaj. Az chcialoby sie wyjsc do ogrodu, no ale wole nie ryzykowac bo nasza kicia ma ruje. Slubny jest w pracy, a mloda na urodzinach do 15, mam wiec troche czasu dla siebie i na sprzatanie w spokoju (chociaz duzo tego nie ma bo wczoraj wiekszosc porobilam). Milego dnia!
 
Myślałam, że już się jakos uspokoiłam emocjonalnie ale widzę, że nic z tego. Przez całą ciążę nie miałam specjalnych huśtawek nastrojów, mąż nie musiał dzielnie znosić moich wybuchów złości i szalejących hormonów, bo po prostu mnie to ominęło. I chyba teraz nadszedł mój czas. Mieliśmy rano jechać do teściów na kawkę i spacerek, podeszliśmy do mojego autka i okzało się, że wczoraj przy wysiadaniu pasy mi się nie wciągnęły do końca i przez to nie domknęłam drzwi do auta. Przez całą noc świeciła się lampka i zupełnie rozładował się akumulator. W sumie miło, że nikt mi nie ukradł samochodu. W każdym razie M. powiedział, że trzeba spróbować naładować ten akumulator ale nie wie czy da radę, bo ten akumulator jest jakiś inny i dziwny. SPytałam ile ksoztuje nowy i jak usłyszałam, że 300 zł to wpadłam w histerię. Po prostu rozryczałąm się na środku ulicy i nie mogłam się opanować. Jak totalna kretynka:(( M. pojechał po klemy do teściów, ja wróciłam do domu i rzuciłam się w wir sprzątania. Przemeblowałam pokój dla dziecka, odkurzyłam za szafami, wyprałam ubranka, wbiłam gwoździe na obrazki, umyłam cały balkon (długość - 12 metrów), umyłam okna i wypastowałam podłogi. Teraz tak mnie boli kręgosłup że nie mogę się ruszać. le przynajmniej się uspokoiłam. CIekawe czy uda im się naładować ten (cenzura) akumulator.

zołza miłego wyjazdu, jedź i wracaj bezpiecznie!

katamisz biedna jesteś z tym ząbkiem:( Akurat teraz... Niestety nic ci nie doradzę, bo po pierwsze mam fobię dentystyczną a po drugie w życiu nie miałam znieczulenia, żadnego na nic. Oby się to jakoś dało załatwić!
 
traschka wspolczuje Ci tej akcji z autem, u mnie nerwy tez ostatnio sa w strzepkach. Czesto jakies drobnostki wyprowadzaja z rownowagi. Dobrze ze sprzatanie Cie rozladowalo, ale nie przesadzaj bo sie mozesz przeciazyc. Dobrze, ze slubny sie nie czepial. 3maj sie cieplo i spokojnie.
 
Trasia - tulam Cię mocno! Nas kobiety w ciąży łatwo doprowadzić do łez, nic się nie martw, na pewno mąż podładuje akumulator. Ja oglądam Obłędnego Rycerza i co jakiś czas popłakuje ze wzruszenia ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry