• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Dziewczyny czytałam Marcjańskie przygody...opowieści z porodówek marcówek...jestem przerażona....strasznie się boję tej pępowiny...schizy normalnie dostałam...wyć mi się chce jak sobie pomyślę
 
reklama
250 ml śmietanki 18%
1 ser Camembert
10 dag sera gouda potartego na tarce, sół, pieprz

Śmietanke zagotowujesz, dorzucasz ser Camembert pokrojony na kawałki...mieszamy aż się rozpuści i do tego tartą goudę...znowu mieszamy...solimy, pieprzymy do smaku i zalewamy makaron...wierzch zapiekanki posypujemy jeszcze serem i do piekarnika na ok 30 min :)
Pisanie takich rzeczy powinno być zabronione! Mimo zjedzonego przed chwilką śniadania dostałam ślinotoku ;)

zeberko - u mnie tez połozenie miednicowe...to bardzo zle? on juz musi sie obkrecic? cisnienie po tabletkach troszke spadło, ale kregosłup powoli wysiada...wiec gonie jak głupia i wszystko załatewiam :)
Wiesz co, niby koleżanki mnie pocieszają, jedna mówi, że na tydzień przed porodem mała się przekręciła, ale z drugiej strony i ginka na usg i moja pani prof obie były widocznie zaniepokojone tym położeniem... i obie podkreślały, że mają nadzieję, że uda się małemu zmienić pozycję...
 
witajcie!
My dziś idziemy na obiadek do teściów, potem jakiś mały spacerek a po południu mamy gości. Spróbuję zrobić zapieknakę z mięsa mielonego z naszego wątku kulinarnego. Zebrra ty robiłaś ten przepis z tego co pamiętam. Można do podać samo czy zrobić jakąś sałatkę do tego? WIem, że to dawno było ale może akurat pamiętasz:)

Misialina no i po co czytasz takie opowieści? Niepotrzebnie wpadniesz w panikę przy porodzie i łatwiej przez to nie będzie. Proszę mi więcej nie czytać takich rzeczy!
 
Dziewczyny czytałam Marcjańskie przygody...opowieści z porodówek marcówek...jestem przerażona....strasznie się boję tej pępowiny...schizy normalnie dostałam...wyć mi się chce jak sobie pomyślę
Też czytałam, czytam na bieżąco, ale staram się nie schizować, Misialina myslę, ze najważniejszy jest spokój, wsłuchiwanie się w siebie (zwracanie uwagi na ruchy, czy są "normalne" czy coś się zmieniło i reagowanie od razu). Poza tym jest to widoczne na usg, więc trzeba dopytywać itd... Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale nasz spokój wpływa bardzo na dzidzię, więc trzeba być spokojnym!

 
Spróbuję zrobić zapieknakę z mięsa mielonego z naszego wątku kulinarnego. Zebrra ty robiłaś ten przepis z tego co pamiętam. Można do podać samo czy zrobić jakąś sałatkę do tego? WIem, że to dawno było ale może akurat pamiętasz:)
Zdecydowanie sałatka wskazana, to danie jest mocno zapychające, więc trzeba przegryzać lekką sałatką :)
 
My dopiero po śniadaniu a Wy to o pysznych obiadach :zawstydzona/y:Ja dzisiaj jeszcze mam sosik neapolitański a'la misialina ;-) a jutro robię zapiekankę makaronową z brokułami.(również przepisu misialinki)
Dzisiaj jedziemy do Strzegomia ok 60 km za Wrocław po huśtaweczkę-leżaczek Mamas&Papas.Jak wrócimy to się Wam pochwalę:)
Całe szczęście będzie prowadzić mój D - bo sama nie dałabym chyba rady...
W Strzegomiu mam w planach pooglądać piękne kamieniołomy:-)Któraś z Was była??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry