• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

A ja już po sprzątaniu i nie wiem co ze sobą zrobić.Na dworze zimno i miejscami śnieg leży. Narzeczony w pracy,koleżanka pojechała ze swoim partnerem na koncert więc nawet nie mam gdzie iść.Wczoraj popołudniu wybrałam się na pierdoły do mojej ukochanej cioci.Już z nudów napisałam nawet referaty do szkoły a termin na oddanie mam dopiero za miesiąc.A żeby tego wszystkiego było mało zaraziłam się od siostry jakimś choróbskiem i boli mnie gardło.Ciężko przełyka mi się ślinę.
Jak by któraś potrzebowała pomocy przy sprzątaniu to ja się zgłaszam na ochotnika,przynajmniej się czymś zajmę.
 
reklama
Aloha, ja już po obiadku. Najadłam się tak, że chyba mi się uleje;))) Zaraz otwieram lody! M. kupił bakaliowe i sorbet truskawkowy:)

Marta - zdrówka, dla Dominiki!!!!
 
Hejka...u mnie w domku błysk...obiadek zjedzony...drzemka zaliczona...i mężuś obiecał lody w McDonaldzie:))))...więc za chwilke uderzam do Maca.

Marta...zdróweczka dla córuni
Angel...Ty też za wczasu się kuruj

Gratulacje tym które już zaczęły 30 tydzień ciąży
 
Wróciłam od siostrzyczki, ale ma ślicznie w mieszkanku! Siostra jest nesamowita, potrafi naprawdę za grosze pięknie urządzić całe mieszkanie. Ciężko jej teraz, bo właśnie się rozwodzi, wzięła kredyt na mieszkanie i zaczyna życie od nowa... mam nadzieję, że wreszcie będzie szczęśliwa w życiu, zasługuje na to jak mało kto.

marta - dużo zdrówka dla Dominisi! Teraz te choróbska są jakieś dziwne, ciągną się i ciągną, niby nic konkretnego a człowiek ciągle rozbity chodzi.

Angel dla ciebie też zdrówka, wyleż się w łóżeczku. Nic ci nie polecę, bo na mnie nic działa niestety:( Mój M. poszedł na mecz więc ja chyba też się wezmę za sprzątanie. Może poprasuje...
 
Marta oby Dominika szybko wyzdrowiała, dość chorób paskudnych.

Angel ty nie kombinuj tylko sie połóż, odpocznij i kuruj sie.

Misialina smacznych lodów :biggrin2:

Traschka fajnie mieć taką siostrę :-) powodzenia dla niej, niech sobie życie ułoży jak chce :biggrin2:

A ja już wciełam dwa kawałki ciasta co upiekłam :biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2: mniammmm
 
A ja zrobiłam sernik na zimno... tak za mną chodził ostatnio... :-)

My jedziemy do znajomych T. - nie bardzo ich lubie no ale cóż... Pewnie długą tam nie zabawimy...

Życzę miłej sobotki- do jutra ;-)
 
Witam się sobotnio.
Dzisiaj od rana na wysokich obrotach. Najpierw zakupy podczas których musiałam oczywiście zaliczyć lody w Grycanie, później sprzątanie, obiadek i wreszcie odpoczywanki. Od ok 2 miesięcy pochłaniam lody w nieziemskich ilościach, chyba w całym dotychczasowym życiu jeszcze tyle nie zjadłam... Dziś jeszcze czeka mnie zabawa z korpusami z kurczaka, a tak mi się nie chce. Muszę pościągać im skóry, moje kochanie podzieli na mniejsze części, potem będę je mielić i porcjować.Uwielbiam te miny sprzedawczyń kiedy mówię, że poproszę 10 kg korpusów z kurczaka :D
W poniedziałek przyjeżdża na tydzień moja siostra z czego bardzo się cieszę, ale mam pewien problem. Zagapiłam się i nic dla niej nie mam, a moja siostra obroniła się w zeszły poniedziałek na dietetyce. Muszę jej coś jutro kupić ale zupełnie nie mam pomysłu, może coś mi podpowiecie? Jak broniła się w zeszłym roku na kosmetologi kupiłam jej skórzany portfel i jakieś duperele. Teraz nie mam zupełnie pomysłu, a w czerwcu znów mnie to czeka, bo będzie broniła się znowu... Matko dobrze, że póki co to ostatnie studia w jej wykonaniu, no chyba, że znów coś zacznie....

kati awans świętuj piccolo. Piłam ostatnio wiśniowe, całkiem niezłe hehe:)
Traschka ja dwa tygodnie temu też piłam wiśniowe piccolo i smakowało mi wyśmienicie. Oblewałam nim (jako jedyna) swoje okrągłe urodziny, bo reszta miała % ale za to piłam z prawdziwej szmpanówki :P
Wracająć do moich futer to na popołudniowy spacer zazwyczaj chodzę sama. Czasem wybierze się ze mną sąsiadka. W weekendy jeśli piesy nie są nba trenigu to albo idę razem z mężem, a jeśli jest paskudna pogoda to ja zostaję w domku. W tygodniu to jednak ja z nimi chodzę ale te półtora godziny spaceru dziennie dobrze mi robi. Fakt, że nie są to najmniejsze i najlżejsze psy, a do tego pociągowe, które wiedzą co to praca w zaprzęgu, ale prowadzam je w specjalnych kantarach więc mnie nie ciągają ;) Ideałaem byłoby gdybym mogła chodzić z nimi do rozwiązania ale wiem, że mogę nie dać rady. Tylko wtedy będę musiała prosić o pomoc sąsiadki, a tego nie lubię :(

Katamisz mam nadzieję, że ten teść to nie na Ciebie krzyczał, co? Ja też mam sokowirówkę, super sprawa z tymi soczkami, co? Ja w tym celu wykorzystuje męża, a od kiedy jestem w ciąży to nie muszę nawet prosić tylko sam chętnie prawie codziennie robi skoki .

Doris, 118? Wowilość ruchów naprawę imponująca, nie miałam pojęcia, że maluchy aż tak się ruszają. Cieszę się, że z Julką wszystko dobrze i że mała tylko Cię postraszyła. Dobrze, że pojechałaś i się uspokoiłaś, nie ma się co denerwować tylko trzeba korzystać z naszych praw i jeśli coś nas niepokoi to jechać na ip i sprawdzić to.

Marta zdrówka dla Dominiki, obyście nie musiały nigdzie po dyżurach jeździć.

Coś jeszcze miałam ale skleroza mnie dopadła, chyba za dużo masła jem...
 
Hej dziewuszki:)
Ja dziś znów zabiegana, nie zaglądałam tu do Was:(
Rano sprzątanie i gotowanie, składanie komody dla Małego, potem zakupy w hurtowni dziecięcej a na koniec malowanie szuflady od łóżeczka (przy okazji przemalowałam jeszcze lampkę)
Teraz postaram się nadrobić tyle ile się da w 10 min., bo potem mąż siada do kompa;)
 
reklama
my juz po obiadku... mąż zrobił dzisiaj cuuuudowny gulasz wołowy z młodymi ziemniaczkami z koperkiem i sałatką wiosenną....o matko prawie umarłam ze szczęścia :))))

lecę się dalej lenić bo jakoś praca mi dziś nie wychodzi :-)

do jutra brzuszki ! :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry