• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

traschka ja tak mówię codziennie mojemu lubemu, to on zgrywa cwaniaka i mówi, że on jest twardziel i jemu żadna ciąża nie straszna... ale jak drzazge miał w palcu to ledwo przeżył bo szczypie jak próbowaliśmy wydobyc, prawie do szpitala chciał jechac :P
 
reklama
Doggi haha no dokłądnie:) Mojego dzisiaj też strasznie plecy bolały po tych dwóch listwach i musiałam go pomasować i herbatkę zaparzyć:) A mnie kurna codziennie plecy bolą i jak proszę o masaż to jest zawsze "jutro". No i jak się skarżę, że boli mnie w pachwinach i nie mogę butów zawiązać to słyszę, że przecież wszystkie kobiety w ciąży tak mają. Taa... no właśnie kobiety, bo faceci by poumierali w tej ciąży. I to jeszcze bez alkoholu. Ja się z tego śmieję na szczęście i to zlewam:))) Ale wolę narzekać tu u was, boo przynajmniej czuję się zrozumiana.
 
Dokładnie znam to :) Z moim jest to samo !! "no ale mała, jesteś w ciąży" jak to słyszę to mnie strzyka !! Ten mój na sto procent miałby jakąś ciążową depresje a po porodzie jeszcze gorzej, co porodu by nie przetrwał raczej... hahahhaa, ale ja też się tylko tak śmieję i tak już jest no my kobiety zawsze musiałyśmy byc silniejsze :) :) :)
 
i ja witam.
juz po śniadanku-ser biały z miodem.jestem pełna.
Antek usnął po 23.00 , a po 6.00 juz był wyspany:baffled:.
czeka mnie dzis prasowanie,może ktoś chce przy okazji swojego?:-D
u mnie deszcz i pewnie zimno,brrr.
 
justynka mnie tez prasowanie czeka...
jutro zmiana czasu z 2 na 3 w nocy no i pomyslalam ze mlody fajnie bo bedzie do 7.00 w koncu spal hehehe, ale nieeeeeeeee dzis wstal o 5,20 wiec na jutrzejszy czas to bedzie 6,20 :dry:
tez u nas ciapa za oknem... buuuuu....
 
chcesz trochę mojego?;-)
postanowiłam sobie,że wnowym domu deska będzie stać cały czas rozłożona w sypialni,bo ta jest dość spora i będzie mi łatwiej się za to nieszczęsne prasowanie wziąć,bo teraz muszę iść po deskę i żelazko.....:nerd:
 
I ja się witam weekendowo... Dawno mnie tu nie było, ale już niedługo idę na l4 więc częściej będę tu zaglądać.
Ja też już po śniadanku, twarożek z rzodkiewką i pyszną bułeczka, mniam... :-)
Wyglądając dziś przez okno doznałam szoku, normalnie zobaczyłam białe czapy śniegu na samochodach, brrrr kiedy to się skończy. Ja chce już prawdziwą wiosnę.
Miłej sobotki Wam życzę i lecę poczytac;-)
 
reklama
Czeeeeść:) Ja o 6:00 wstałam, bo prześladował mnie od rana ten fimik z nacinaniem krocza wrrrr. Aż mi się wszystko tam zaciska jak myślę o tych nożyczkach ałaaaa:)

Miłego dnia hihihi!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry