reklama

Czerwiec 2011

tusen - ja na szczescie nie wiem co to zgaga, bo nigdy jej nie miałam ale często mi się "beka" ;-) zwłaszcza jak się mały tyłkiem wypnie w moją wątrobę :)

nie moge się doczekac az M wróci z delegacji :) pewnie bedzie koło 20 :) niby wczoraj sie zegnaliśmy ale już się za nim stęskniłam... a dziś tesciowa mowi do mnie ale ten michał przytył... O_o łoo matko...


silva - zdrowiej, chyba dzisiaj jakis taki dzien bo moją mame też głowa boli :)
 
reklama
a jeszcze odnośnie "wpadek ciążowych" to już mi się raz zdarzyło podczas tej ciąży umyć sobie twarz lactacydem... skapnęłam się, że coś nie tak, jak nie wyczułam tych malusich grudek do peelingu, które zawiera mój płyn do twarzy... na cerę nie zaszkodził, na szczęście;-)
ja też nie wiem co to zgaga i niech tak zostanie:tak:
 
cześć Dziewczyny. :-)

u mnie jakaś masakra! nie mam na nic siły... cały czas leże! kiepsko się czuje... :-( nie wiem co się dzieje... Leżę sobie i odpoczywam. Buziaki dla Was :*
 
Dziewczyny Drogie, u mnie prawie koniec remontu
yes2.gif
Coś okropnego! Dwa tygodnie totalnego chaosu
realmad2.gif
I na dodatek oddaliśmy sypialnię starszej córce, buuuu. Żegnaj małżeńskie łóże - witaj kanapo!
Ale do wszystkich co przechodzą właśnie podobne katusze- gdy jest już koniec i widać efekty-Suuuuuuuppppeeerrrr
biggrin.gif


A do przemęczonych Brzuchatek- pamiętajcie, że wszyscy teraz odczuwają przesilenie wiosenne - to co dopiero MY!!!
 
Hej kochane :)

Aestima
, :-D:-D:-D sen rewelacja !

Marta, kurujcie się, dużo zdróweczka dla Niuni :)

Justynka, pochwal się czy udało Ci się coś fajnego upolować :)

Silva, a może coś zjadłaś? Tylko, że wtedy pewnie bardziej by Cię wysypało. Jak nie zejdzie to śmignij do lekarza, niech luknie :)

Larvunia, ściskam i odpędzam od Was choróbska :)

Mrmoon, fajnie się czyta takie dłuugie posty - wszystko w jednym :)

Cinamon
, oby do końca ciąży Cię ten humor nie opuścił :)

Iza, fajnie Cię widzieć :)

Andariel, zdróweczka :)

Komu nie odpisałam - serdecznie pozdrawiam :)

U nas dziś piękna pogoda, upał wręcz, trochę się zgrzałam w kurtce, mimo że rozpięta była. Nogi mi do tyłka włażą, dawno tak się nie złaziłam. Byłam dwa razy w przedszkolu, jest co prawda niedaleko, ale trochę pod górkę ;) Na szczęście za drugim razem złapałam kierowniczkę i udało mi się podpisać umowę. Tak więc, Jasio oficjalnie jest przedszkolakiem :)
Usg też zaliczone.
No i wracając zahaczyłam o lumpka i kupiłam kilka ciuszków dla niuni.
A rano była mamuśka i sobie ponarzekałyśmy na tych naszych facetów ;)
I tak zleciało. Zaraz idę z młodym ogarnąć jego pobojowisko i kąpanko :)
 
eh mama michała dzwonila do niego ponad godzine temu i nie odbierał...teraz tez prubuje sie dodzwonic na wszystkie jego numery i nie odbiera ;(( po kiego uja ma komórke skoro nie odbiera ;(
 
Iza, ja tu już się martwiłam powaznie o Ciebie! No, ale dziewczyny mi wytłumaczyły, ze u Ciebie wciąż jest mama. Już pojechała? Co tam u Was, u Igorka?

Iza witaj
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif

Mam nadzieję, ze wizyta mamy udana i że trochę przez to odpoczęłaś
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif

Oj tak, Mama pojechała wczoraj w południe - sama ją zawiozłam na dworzec ;-) Igor dzisiaj nie miał zajęć, bo 6-klasiści pisali testy, więc siedzi ze mną w domku. Wczoraj wpadłam na szybcika do firmy podstęplować legitymację, bo jutro mam wizytę. Rany i 3,5 tyg zleciało sama nie wiem kiedy. 31.03 byłam na usg - dziękuję Wam za kciukaski. Co prawda początkowo się wystraszyłam, ale w sumie okazało się, że wszystko jest ok (postaram się wieczorkiem wszystko napisać na odpowiednim wątku). Dzisiaj musiałam się przejść aż do laboratorium, bo nie doszedł wynik jednego badania, który miał być już w piątek. Na szczęście badania mam już w komplecie, więc jutro może mi pani dr głowy nie urwie - morfologia się posypała w dół.... :-(
 
Hej dziewczynki

Cześć Izunia dobrze ,że do nas dotarłaś!!No i Witam wszystkie te brzuszki których rano nie było na BB :-)

Za nami też piękny dzień.Świeciło słoneczko cały dzionek do tego stopnia ,że chwilami aż parzyło.Byliśmy z moim D po synka w przedszkolu spacerkiem - mam jakieś 20 minut spacerkiem i aż dziwne ,że kolka mnie nie złapała ani razu:tak:Nie trzeba było długo czekać...od pół godzinki leżę w wyrku bo dostałam dziwnego bólu w pępku.Kurcze też coś takiego macie?? Takie kłucia dziwne jakby mała bawiła się nim od wewnątrz co najmniej.Do tego dołączyłam dziś do fanek Lady-Zgagi :zawstydzona/y: Masakra!!Męczy od rana!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry