Cześć Brzuchate
Ja już po wizycie u endokkrynologa i po usg tarczycy. Zaraz opiszę wszystko w wątku badaniowym. Ogólnie to ledwo żyję, czekanie pod gabinetami przez tyle godzin i to w prywatnej przychodni, gdzie za wszystko się płąci jest straszne.
A tutaj widzę produkcja postów na całego, ciężko nadrobić...
Jeśli chodzi o pranie wozka to ja nie piorę i nie prałam ani przy Dominice ani przy Damianie. I moje dzieci zdrowe jak ryby do tej pory i właściwie nigdy nie chorowały :-).
Ubranka poprałam i wyprasowałam, pieluszki też, muszę jeszcze rożek wyprać. A kocyki też pierzecie???? Bo ja wcześniej też nie prałam i nie wiem czy prać.
Katamisz, mam nadzieję że humorek lepszy a brzuszek też zależy od ułożenia dzidziolka, mój wysoko ale Julia ma głowę pod żebrami a jak dzidziuś ma nózki to przecież może je bardzie lub więcej podkurczyć.
Traschka...u Ciebie też pewnie Marysia się podkurczyła :-)
Jeśli chodzi o skurcze to ja też mam czasami, wczoraj rozmawiałam na ten temat z ginem i mówił, że będą coraz częściej i mogą być nawet bolesne, macica przygotowuje się do porodu!
Idę poczytać inne wątki i opisać wizytę