reklama

Czerwiec 2011

Misialina, oj bakteii to mu nie zabraknie raczej- u nas tak się kurzy, ze musialabym cały czas machać szmatką żeby było sterylnie. A do tego mamy wykładzinę i wiadomo- za często się jej nie czyści na mokro... ale odnośnie prania- mam lekką obsesję- u nas pralka chodzi non stop:) uwielbiam segregować, prać i rozwieszać czyste pranie:)
 
reklama
Misialina mój dokładnie taki sam
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif


Aestima ja prześcieradeł nie prasuje, wyprałam bo tak dziwnie śmierdziały, ale to wszystko. A co do sterylności to koleżanka moja też za dzieckiem latała żeby sie nie ubrudził a jak nie widziała to mały sie z psem do koszyka położył i zasnął :-D już sobie wyobrażam jak mój maluszek wędruje za psami
biggrin.gif


Wiecie co na moment sie położyłam i spałam 1,5 godz :szok:!!!!
 
aestima - nam mowili zeby nie prasowac ciuszkow :) ja piore i prasuje dokladnie w bardzo wysokiej temepraturze te uzywane, a takie nowe to piore w wysokiej tempraturzei nie prasuję, no chyba że są niemiłe w dotyku :)
wózeczka też nie piorę bo nowy a pozatym dzidek będzie w ubranku na kocyczku :)


justynka - no wiesz 1000 zł to nic...w dzisiejszych czasach niektórzy na pewno tyle nie mają... :/ pf...nie można tak nikomu nie mówić :( to równie dobrze powinnas siedzieć na tyłku i pachnieć skoro 1000 zł to nic... :/ ja wiem że standardy się bardzo zmieniają bo jeszcze 2 lata temu dla mnie super sumą było 2500 zł na dwie osoby, a teraz i 5000 czasami nie wystarcza przy roznych wydatkach ciazowych :( ale do curwy nedzy pieniądz to pieniądz...

mnie czasami tylko irytuje jak chce pochwalić się np że udalo nam się dorobić i miło mi że sami, ze zleceń i normalnej pracy a tata się pyta kiedy będziemy zarabiac jak on....ja tu szczęśliwa a tu takie bumm...ale sam już nie pamięta ze byl o kilka lat starszy niż ja kiedy zarobil na pierwsze jeansy :)


się spisałam... :) no ale bulwersuje mnie ogólnie takie podejście...to tak gdyby twoja praca i wysiłek były mniej warte niż jego...
 
Aestima to możemy sobie piątkę przybić z tym praniem;-)
A ja i tak nie będę miała sterylnie bo mam kota. I cieszę się z tego strasznie, dzieci lepiej rozwijają się ze zwierzętami:tak:
dla zainteresowanych podaję link do strony takich zakoconych ludzi - zamierzam u nich zrobić drzwi z siatki na balkon i okna, bo póki co mój kot tylko w szelkach wychodzi na balkon

Kot i dziecko w jednym domu :)
 
Ironia masz racje

Justynka ja też tyle mam wyplaty a mój o dużo wiecej i nigdy nie usłyszałam takiego tekstu. On jeszcze chwali, ze mam państwową prace zawsze na czas "te" pieniądze i zawsze jest stabilnosć. choć mała ale jest

Mrsmoon ja będę prała wózek ale mam używany i do tego jumpera wiec przy twoim nie pomoge...

Misialina czy ty już zakupiłaś wózek? bo my jutro jedziemy kupić fotelik, tylko że nie do tego sklepu w Wodziu tylko oni mają teraz w Zawadzie sklep w domu prywatnym na Długiej 60 bardzo blisko Rogowa
biggrin.gif

To info jakbyś była zainteresowana, ja dziś do gościa dzwoniłam i na jutro mi przywiezie taki fotelik jak chcę
biggrin.gif
 
Kati...też się wybieram do niego po wózek ale dopiero na początku maja...teraz mam wydatkow związanych z łązienką, weselem i komunią że mnie już szlag trafia...więc czekam na maj...dzięki za adres przynajmniej wiem gdzie jechać
 
Cześć Brzuchate
Ja już po wizycie u endokkrynologa i po usg tarczycy. Zaraz opiszę wszystko w wątku badaniowym. Ogólnie to ledwo żyję, czekanie pod gabinetami przez tyle godzin i to w prywatnej przychodni, gdzie za wszystko się płąci jest straszne.
A tutaj widzę produkcja postów na całego, ciężko nadrobić...
Jeśli chodzi o pranie wozka to ja nie piorę i nie prałam ani przy Dominice ani przy Damianie. I moje dzieci zdrowe jak ryby do tej pory i właściwie nigdy nie chorowały :-).
Ubranka poprałam i wyprasowałam, pieluszki też, muszę jeszcze rożek wyprać. A kocyki też pierzecie???? Bo ja wcześniej też nie prałam i nie wiem czy prać.

Katamisz, mam nadzieję że humorek lepszy a brzuszek też zależy od ułożenia dzidziolka, mój wysoko ale Julia ma głowę pod żebrami a jak dzidziuś ma nózki to przecież może je bardzie lub więcej podkurczyć.
Traschka...u Ciebie też pewnie Marysia się podkurczyła :-)
Jeśli chodzi o skurcze to ja też mam czasami, wczoraj rozmawiałam na ten temat z ginem i mówił, że będą coraz częściej i mogą być nawet bolesne, macica przygotowuje się do porodu!

Idę poczytać inne wątki i opisać wizytę
 
Misialina prosze bardzo :-)
Doris czekamy na relacje z wizyty
biggrin.gif
a co do kocyków ja ich nie zamierzam prać, gołego dzieciaka będę ewentualnie pieluszka przykrywać albo ręczniczkiem.
 
reklama
Ja nawet nie próbuję nadrabiać, bo napisanie i wysłanie jednej wiadomości dzisiaj to koszmarnie długi czas. mamy internet radiowy a dzisiaj u nas zachmurzenie i wiatr, więc działa jak na mrówki faraonki ;)

Długo mnie nie było, bo świętowaliśmy urodziny teściowej, przez 3 dni goście w domu, później wizyta u diabetologa, spotkanie z koleżanką a w międzyczasie pranie i prasowanie. Pralka chodzi non stop i ciągle coś zalega w koszu na brudną bieliznę. Nie wiem, kiedy się z tym uporam.

Siedzę przed komputerem jakieś pół godzinki i już mnie biodra bolą, to już tak teraz będzie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry