reklama

Czerwiec 2011

reklama
Dzięki kochane, wiem że macie rację ale same wiecie jak to jest jak człowiek zacznie sobie coś wkręcać. Trudno go przekonać:) Teraz leżę na lewym boczku, zjadłam batonika i Marysia się przebudziła więc pewnie wszystko jest ok. Ech...ciężkie to nasze ciążowe życie.
 
Silva nie nie mogę... co za draństwo!!! POwinnaś dostać za to odszkodowanie cholerka, albo wziąć kredyt na życie i przedstawić im rachunki z odsetkami do spłaty! Tacy mądrzy jak my czegoś nie załatwimy a sami mają burdel.

Ja w dalszym ciągu mam jakieś złe przeczucia, nigdy tak nie miałam w tej ciąży. Ogólnie nie panikuję i wiele rzeczy olewam (czasem może nawet zbyt wiele) a dzisiaj po prostu wariuje:( I ten brzuch tak nisko, i jakoś taki miękki, Ostatnio mam wszystkie wkłądki mokre i teraz wkręcam sobie, że może wody mi się sączą, ruchy czuję ledwo ledwo. Niby Marysia zawsze taka delikatna była ale kurde no, ja chcę żeby mnie teraz porządnie skopała żebym poczuła, że jest wszystko OK:( M. poszedł na cały dzień na wycieczkę z kumplami a ja sama na IP nie pojadę bo umrę ze strachu. ALe jestem głupia:(((

traschka kochana mam wyrzuty sumienia normalnie :zawstydzona/y: Ja Cię wpędziłam w ten stan chyba swoimi podejrzeniami.No ale sama mnie uspokajałaś więc może obydwie przesadzamy i musimy wyluzować.Co do wydzieliny i wkładek to ja też muszę zmieniać je bardzo często bo tak mi tam cieknie:)Także kochana nie dajmy się zwariować!Mimo iż brzuch mam naprawdę nisko czekam do wizyty do środy i zapytam lekarza czy wszystko ok bo będzie mi tam sprawdzał ginekologicznie przy pobieraniu wymazu na paciorkowca.

A ja Wam muszę powiedzieć, że jestem totalnie wkur...a!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Bo inaczej mojego stanu nie da się określić. Muszę się wyżalić! Znacie już moją historię z ZUSem ciągnącą się jak glut z nosa... myślałam że to już koniec moich przygód i że w końcu po 2 miesiącach i 8 dniach dostanę upragniony zasiłek za 2 miesiące luty i marzec, ale niestety nie jest kolorowo...

Po pierwsze ZUS nie zdążył zaksięgować mojego L4 za luty, które dostarczyłam im w poniedziałek z brakującymi stempelkami (wcześniej najpierw je zgubili a potem mi odesłali bo brakowało pieczątki i czekałam na list 4 tygodnie!!!!!!!!) i dopiero prześlą kasę 18 kwietnia!

Przyszedł mi za to zasiłek za marzec - ucieszyłam się jak głupia, o mało nie ucałowałam listonoszki, a ona mi wypłaca 980 zł. Myślę, to chyba pomyłka! Ale do przekazu dołączone było pismo. PRACODAWCA BŁĘDNIE WYPEŁNIŁ FORMULARZ Z-3 i dopóki nie poprawi, to będzie Pani dostawać minimalny krajowy zasiłek!!!! Ręce mi opadły, łzy pociekły i o mało nie zemdlałam:(

Za co i kiedy ja kupię mojemu dziecku wyprawkę, łożeczko, fotelik. Bo 1000 zł chyba nie starczy???

Okazało się, że moja firma wysłała już ten poprawiony formularz 2 dni temu do ZUSu pocztą (chamy nic się nie przyznali, choć wiedzą że walczę o kasę tyle czasu), ale kiedy ten list do ZUSu dotrze to nie wiadomo... Mogli mi powiedzieć, to bym sama zawiozła, a teraz to ch...!

Także jeśli do 18 kwietnia list dojdzie to jest szansa, że dostane zaległą kasę a jeśli nie to tylko 980 zł:(

Strasznie mi to humor zepsuło. Cały przyszły tydzień znowu czeka mnie codzienne telefonowanie do ZUSu.

Jeść co mam, bo mąż na szczęście zarabia, ale jak bym była samotną matką to już bym z głodu chyba umarła.

Ech życie...

No już mi lepiej:)

Silva współczuję Ci naprawdę!!
Biedna tyle czekasz i dalej nic bo co to te 980 zł...Na wiele Ci nie starczy.Trzymam kciuki żeby szybciutko oddali Ci wszystko co do grosika!! Nie smutaj :*


Doris dzięki słońce za pocieszenie.Mam nadzieję ,że masz rację i po prostu taki urok mojego brzuszka ,że się obniżył przez pozycję mojej córeczki.Gracja od dawna jest ułożona główkowo a ruchy czuję praktycznie wszędzie bo i na żebrach się zdarzy a na kości biodrowej czy nad kością łonową smyra najczęściej chyba.
 
Justynka, dałaś radę??? Z lusterkiem czy jeszcze bez? ;-)
Katamisz, dobrze że jż humorek lepszy, wstaw zdjęcie brzusia, moze Tobie się wydaje ze jest nisko, Traschka też !!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Trasia, ja podobnie, jakoś wolę męża w to nie angażować ;)
Ja wszamałam paczkę chipsów dwa dni temu, od tamtej pory zakazałam D. kupować tego dziadostwa ;) A poza tym od kilku dni mam takiego głoda, że wciągam wszystko jak leci :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry