hello...no w koncu mam chwile dla siebie, maz polazl w teren a niunka w koncu spi( katar ma straszny, mam nadzieje ze to dziadostwo w koncu przejdzie), zakupy dla mlodego porobione, w zasadzie to juz 90% mam, wydalam 200zl a tak optycznie to te zakupy jakies takie male- malo rzeczy
cialo dalej mnie swedzi, w zasadzie wszytsko mnie swedzi, skora na serio jest nawilzon, zreszta cala glowa, twarz no wszytsko mnie swedzi i martwie sie tym strasznie no ale musze wytrzymac do wtorku
postanowilam byc mila dla meza i upieklam mu na jutrzejszego kaca pizze( moja pierwsza w zyciu)-wyszla nawet dobra


w sumie mu sie nalezy bo jest kochany
justynka za ta akcje z jablkiem no nawet nie chce myslec co by
ironia mu zrobila, ode mnie na pewno by dostal tym jablkiem, a tak w ogole to bardzo smutne to co piszesz...i jeszcze ten tekst z 1000 zl- matko kochana, no przykro mi
mysia szkoda ze zostalas z tym sprztaniem sama, ale skoro nie mozesz, zle sie czujesz to odpusc, bo te okna nie warte sa tego calego zmaieszania, umyjesz jak sie lepiej poczujesz, mam nadzieje ze jutro wstaniesz w lepszym humorku, zreszta ja tez sie zle czuje i po prostu robie wszytsko na raty, poleczka po poleczce i tak powoli moj dom w miare wyglada jakos i na swieta nie zamierzam odwalac mega sprztania
agatkaT super ze masz takiego meza, moj tez jest spoko ale za to ja czaasami mu daje popalic
misialina,
mysia moj tata to pilkarz i trener i dziekuje bogu ze moj maz nim nie jest, bo moja mama przechodzila to samo co wy, ciagle zostawala sama i do tej pory to sie ciagnie...bleeeee
aestima,
mrsmoon no ja w sumie jakims mega czysciochem nie jestem ale wozek upralam po kupieniu, i teraz pomimio tego ze w lecie byl jeszcze raz wyprany i szczelnie zapakowany to zamierzam go tez uprac, no jakos jak pomysle ze ja mialabym tam lezec to mnie wszytsko zaczyna swedziec od razu
mrasmoon co do twojego bzika na punkcie mycia rak np to moj maz taki jest, z poczatku mialam z niego niezly ubaw a po tylu latach bycia razem on mnie tym normlanie zarazil
kati super te jaka, ja tez uwielbiam takie rozne plastyczne cuda, ale jakos nie moge sie do nich zebrac, bardzo lubie np robic albumy fotograficzne...
doris ciesze sie ze wizyta i badania ok, super
sylwia no rece opadaja z tym zusem, nawet nie wiem co ci slonko napisac
trasia twoje mysli sa takie bo ostatnio humoru po prostu nie masz, wiec uprasza sie ciebie serdecznie o spokoj bo
kati tam do ciebie wpadnie i rozruby narobi!!!!!
ufff...............