Iza pytałaś o mojego Igora i jego jazdę na rowerze.W ubiegłym roku zaliczył kilka drobnych upadków podczas jazdy na rowerze(właściwie podczas nauki jazdy

i to go strasznie zniechęciło...

Nam bardzo zależy aby jednak się nauczył ale jemu jakby przestało zależeć.Ma swoją hulajnogę i ani myśli aby uczyć się jezdzić na rowerze...Kciuki za wizytę&&&&&&&&
Dzięki :* Położna odjęła mi z wagi pół kilo, bo kazała mi wejść na wagę w butach, więc się z nią targowałam
Jeśli dziecko się do czegoś zrazi, to później trudno jest je przekonać, że nie ma strachu itd. Igor wczoraj był drugi dzień na dworze z rowerem i wiesz co mój mąż zrobił... Pozwolił Igorowi jeździć z chłopcami gdzieś po osiedlowych alejkach i ten bidulek gdzieś nie wyrobił i w coś wjechał. Wrócił do domu w obolałym żebrem... Podobno jeździ już sam, ale dziecku w domu tłumaczyłam, że zanim nabierze takiej wprawy jak chłopcy, z którymi jeździł, to jeszcze musi pojeździć! I tak jestem pełna podziwu, że tak szybko zachęciła go jazda na rowerze, a tak był negatywnie nastawiony w poniedziałek, by wyjść z rowerem na podwórko :-) Może jak Twój Igor będzie miał jakiegoś kolegę, który chce jeździć na rowerze, to się przełamie? Kurcze.. chyba jest jakiś sposób, żeby nabrał pewności siebie i zechciał się uczyć...

Co do kotka... raczej go nie przejechałaś, bo gdybyś to zrobiła to uwierz mi, poczułabyś pod kołami jak nic...
Ironia - uśmiałam się z kociego koronera

Gratki za zdany egzamin - grunt to umieć oczarować komisję :-)
Mój mąż dzwoni po 16ej i beztrosko mówi, że wejdzie do sklepu to pieczywko kupi... Pytam go więc: A nie zapomniałeś przypadkiem o dziecku? A on zdziwiony, że jak o dziecku, nie załapał? Więc mówię, że przecież dziecko w szkole i trzeba go odebrać?! Na co mój mąż stwierdził, że zapomniał, że tyle dni wolnych było i mu się totalnie pomieszało

Żeby było szybciej wpadł po kluczyki od auta i pytam czy nie zastanawiał się rano jak pojechałam do lekarza, gdzie dziecko się podziało :-)? A on mi na to, że rano jeszcze pamiętał, że dzisiaj już Igor poszedł do szkoły, ale jak wracał do domu, to już nie

I tak to za każdym razem kobieta musi trzymać rękę na pulsie


